Elbing 1945 - Odnalezione wspomnienia

Tomasz Stężała

  • Zwiększ rozmiar czcionki
  • Domyślny  rozmiar czcionki
  • Zmniejsz rozmiar czcionki

R?an w wojnie obronnej 1939 r.
PRZEDMO?CIE R?A?SKIE W PLANACH OBRONY P?NOCNEGO MAZOWSZA
Opracowanie niniejsze stanowi fragment pracy licencjackiej Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. napisanej w WSH w Pu?tusku pod kierunkiem prof. dr hab. Jeremy Maciszewskiego.

WST?P

Wrzesie? 1939 roku by? momentem prze?omowym w dziejach II Rzeczypospolitej. Przegrana wojna obronna uwidoczni?a przestarza?o?? armii polskiej wobec nowoczesnego uzbrojenia oraz taktyki wojennej Niemiec. Historycy wrze?nia w swych opracowaniach staraj? si? przybli?y? przebieg oraz przyczyny kl?ski. Poddaj? kompani? wrze?niow? krytyce obarczaj?c za b??dy g?wnie dowdcw wy?szego szczebla oraz Naczelnego Wodza. Do g?wnych krytykw nale?y Marian Porwit, ktry w swej pracy "Komentarze do historii polskich dzia?a? obronnych 1939 roku" poddaje wnikliwej analizie przebieg walk. Niemniej jednak w przeciwie?stwie do postawy niektrych dowdcw na uznanie zas?u?y? prosty ?o?nierz, ktry niejednokrotnie przeciw dobrze uzbrojonym ?o?nierzom Wehrmachtu mg? przeciwstawi? jedynie sw? determinacj? i po?wi?cenie. Jednak?e na nic zda si? bohaterstwo, je?li prcz przewagi wroga ma si? przeciwko sobie b??dy w?asnych dowdcw. Do jednego z epizodw wrze?nia 1939 roku, gdzie ?o?nierz w wyniku b??dw prze?o?onych ponosi? kl?ski zaliczaj? si? walki o przedmo?cie R?ana. Opracowania traktuj?ce o kompanii wrze?niowej do?? cz?sto opisuj? bardziej szczeg?owo, b?d? pobie?nie walki o ten przycz?ek mostowy. Zwi?zane z nim by?o prze?amanie obrony na barierze Narwi. 5 wrze?nia po wycofaniu si? armii "Modlin", ktrej zadaniem by?a obrona p?nocnego Mazowsza z pierwszej linii obrony, dosz?o do spotkania oddzia?w 3 armii niemieckiej z wojskami 41 DP Rezerwowej wchodz?cej w sk?ad G. O "Wyszkw" na barierze rzeki Narwi w rejonie R?ana. Walki zako?czy?y si? kl?sk? wojsk polskich, niemniej jednak na uznanie zas?u?yli obro?cy przedmo?cia dzielnie stawiaj?cy opr przewa?aj?cym si?om wroga.

PRZEDMO?CIE R?A?SKIE W PLANACH OBRONY P?NOCNEGO MAZOWSZA

Przedmo?cie r?a?skie obejmowa?o le??ce na prawym brzegu Narwi miasto R?an oraz przyleg?e do niego pobliskie miejscowo?ci. Obszar ten wchodzi? w pas operacyjny armii "Modlin", ktrej zadaniem by?a obrona p?nocnego Mazowsza oraz os?ona Warszawy od p?nocy. Przedmo?cie obsadza?o jednostki wydzielone ze sk?adu 41 Rezerwowej Dywizji Piechoty nale??cej do Grupy Operacyjnej "Wyszkw" bezpo?rednio podporz?dkowanej pocz?tkowo Naczelnemu Wodzowi i maj?cej po up?ywie pewnego czasu dzia?a? na korzy?? armii "Modlin", lub w jej sk?adzie.

Przez obszar grnego Mazowsza wiod?a najkrtsza droga do stolicy pa?stwa polskiego i w wypadku realizacji dzia?a? zaczepnych Wehrmachtu z Prus Wschodnich rejon ten stawa? si? jednym z g?wnych bastionw frontu p?nocnego. Jego walory obronne podnosi?o istnienie w po?udniowej cz??ci naturalnej linii obronnej biegn?cej wzd?u? rzek Wis?y i Narwi, ktre ??cz? si? w rejonie ufortyfikowanego Modlina tworzy?y tu s?ynne trjk?t strategiczny. Bariera tych rzek stanowi?a niejako przez wieki polskie lini? oporu, ktre ubezpiecza? ju? Napoleon, a po nim Rosja buduj?c w miejscach wa?nych przej?? przez rzek? twierdz? i umocowania (R?an, Pu?tusk, Serock, Zegrze, Modlin)1.

"Mazowsze p?nocne wchodzi w sk?ad Niziny Mazowieckiej i jest terenem rwninnym. Od po?udniowego zachodu dochodzi do Wis?y i jest przeci?te dolin? Narwi i jej dop?yww. W sk?ad rejonu p?nocno-mazowieckiego wchodz? Wysoczyzna P?ocka, Ciechanowska oraz Wzniesienie M?awskie, ponadto Kotlina Biebrza?ska, Rwnina Kurpiowska i cz??? Mi?dzyrzecza ?om?y?skiego.

Na przestrzeni od ?om?y do uj?cia ko?o Nowego Dworu, dno doliny Narwi tworzy podmok?e ??ki. Kraw?dzie doliny by?y tu wyra?nie oznaczone, przy czym lewa by?a na og? wy?sza. Tylko na niektrych odcinkach np. w rejonie R?ana i Pu?tuska prawa kraw?d? by?a wy?sza od lewej osi?gaj?c wysoko?? 20-30 m n.p.m. Od p?nocnego zachodu z Narwi? ??cz? si? doliny rzek: Orzyc, Omulwi, Rozogi, Szkwy i Pisy, a od po?udniowego wschodu R?a i Orzy. Doliny prawych dop?yww mia?y 1,5-3,5 km szeroko?ci, dna torfiaste lub zabagnione pokryte k?pami traw i krzeww. Na piaszczystych wydmach rozci?ga si? Puszcza Myszyniecka, Kurpiowska oraz du?y kompleks lasw, ci?gn?cy si? po obu stronach Narwi. Powy?ej Pu?tuska znajdowa?y si? dogodne przeprawy, a rzeka p?yn??a w licznych i ostrych zakr?tach, poni?ej za? miasta w ?agodnych. ?o?ysko rzeki by?o tam zdzicza?e i zapiaszczone o szeroko?ci 150-200 m. D?ugo?? Narwi p?yn?cej przez p?nocne Mazowsze wynosi 163 km"2.

Analizuj?c obszar p?nocnego Mazowsza mo?na doj?? do wniosku, ?e g?wn? naturaln? przeszkod? s? rzeki. O ile Wzniesienie M?awskie, Wysoczyzna Ciechanowska i P?ocka stanowi?y na og? dogodny rejon do prowadzenia dzia?a? zbrojnych na du?? skal? to Narew w przed?u?eniu z Bugiem i Wis??, przy odpowiednio zorganizowanej obronie skutecznie mog?y zabezpieczy? Warszaw? od p?nocy. W tym celu nale?a?o zwrci? szczegln? uwag? na przeprawy rzeczne3.

Do mostw maj?cych wwczas strategiczne znaczenie, a le??cych w pasie obronnym armii "Modlin" na barierze wielkich rzek nale?a?y: mosty ko?owe na Narwi w R?anie, Pu?tusku, Serocku, i Zegrzu. Mosty na Wi?le to: most kolejowy i ko?owy w Modlinie. Ponadto w czerwcu 1939 roku saperzy zbudowali dla celw czysto wojskowych most pontonowy o no?no?ci 16 ton, ??cz?cy Utrat? (zachodni skraj twierdzy Modlin) z Kazuniem. Dalej na zachd w d? biegu rzeki most ko?owy w Wyszogrodzie oraz kolejowy i ko?owy w P?ocku4.

Ta niewielka liczba przepraw rzecznych mia?a istotne znaczenie nie tylko dla obro?cw, rwnie? i dla strony atakuj?cej. Prcz zorganizowania w oparciu o nie (strona polska) skutecznej obrony, mo?na by?o wyprowadzi? z nich przeciwuderzenie na skrzyd?o przeciwnika odci??aj?c si?y g?wne, lub stara? si? odzyska? utracony obszar. Przydatne do tego celu mog?y okaza? si? przedmo?cia Pu?tuska, R?ana oraz Ostro??ki5. Z Prus Wschodnich Niemcy nie mogli maszerowa? najkrtsz? drog? przez M?aw?-Ciechanw-Modlin na Warszaw?, dopki na przedmo?ciach nad doln? Narwi? sta?y znaczne si?y polskie zagra?aj?ce ze skrzyd?a6. Natomiast strona przeciwna, atakuj?ca zdobywaj?c przytu?ek mostowy mog?a wedrze? si? w g??b obszaru bronionego i zagrozi? ty?om obro?cw. Umo?liwi?o by to nieprzyjacielowi prze?amanie bariery rzecznej oraz wykonanie manewru oskrzydlaj?cego oddzia?y polskie wraz ze stolic?.

Reasumuj?c, przedmie?ciom na barierze rzek Wis?y, Bugu, a w szczeglno?ci Narwi, nale?a?o po?wi?ci? wi?cej uwagi ni? to mia?o miejsce podczas planowania obrony jak i p?niejszych dzia?a? wojennych.

Realizuj?c obron? oparto si? na planie operacyjnym "Zachd" z 1939 roku, wed?ug ktrego ofensywa przeciw Polsce zostanie wykonana przez cztery wielkie zwi?zki operacyjne na czterech g?wnych kierunkach. Marsza?ek Rydz-?mig?y zak?ada?, ?e jedno z czterech wielkich uderze? zostanie wyprowadzone z terenu Prus Wschodnich z g?wnym wysi?kiem na Modlin-Warszaw? i ew. pomocniczym na Toru?. By skutecznie przeciwstawi? si? temu uderzeniu wytypowano nast?puj?ce jednostki:

- Samodzieln? Grup? Operacyjn? "Narew" dowodzon? przez genera?a brygady Czes?awa M?ota-Fija?kowskiego,

- Armi? "Modlin" pod rozkazami genera?a brygady Emila Przedrzymirskiego-Krukowicza,

- Grup? Operacyjn? "Wyszkw", ktrej dowdztwo ju? w toku dzia?a? powierzono genera?owi brygady Wincentemu Kowalskiemu, dowdcy I Dywizji Piechoty Legionw7.

Z trzech wymienionych zwi?zkw operacyjnych zasadnicz? rol? wyznaczono armii "Modlin". Mia?a ona przeciwstawi? si? g?wnemu natarciu z Prus Wschodnich, stanowi?c tym samym oparcie dla ca?ego p?nocnego frontu. W sk?ad armii wchodzi?y obok oddzia?w wzmocnienia: 2 dywizje piechoty 20 i 8 oraz 2 brygady kawalerii - Mazowiecka i Nowogrdzka (z mobilizacji niejawnej). Prcz wy?ej wymienionych jednostek w pas dzia?a? wesz?y przedmie?cia R?an, Pu?tusk, Zegrze, Modlin, P?ock. Dwa pierwsze przesz?y faktycznie pod rozkazy dowdcy G.O. "Wyszkw" gen. Wincentego Kowalskiego. Wi?za?o si? to ?ci?le z zadaniem jakie im wyznaczono8.

Plan zaanga?owania odwodu Naczelnego Wodza nie zachowa? si? na pi?mie, by? mo?e go nie by?o skoro o stanie oraz zachowaniach G.O "Wyszkw" gen. Przedrzymirski informowany by? ustnie przez GISZ pod koniec sierpnia9.

Odwd w ostatecznej wersji mia? sk?ada? si? z DP Legionw (z mobilizacji niejawnej), 41 DP Rezerwowej (z mobilizacji mieszanej) oraz powi?kszonej w sierpniu o 35 DP (z mobilizacji powszechnej)10. Je?li chodzi o wsp?dzia?anie z armi? "Modlin" to grupa ta mia?a przej?? pod rozkazy gen. Przedrzymirskiego z chwil? rozpoznania g?wnego kierunku uderzenia nieprzyjaciela z Prus Wschodnich i konieczno?ci? opuszczenia przez armi? "Modlin" wysuni?tej pozycji m?awskiej. Ewentualny plan u?ycia przewidywa?, ?e w wypadku wyra?nego uderzenia si? Wehrmachtu na kierunku po?udniowym Ciechanw-Modlin-Warszawa, odwd "Wyszkw" rozmieszczony na lewym brzegu Narwi mi?dzy Pu?tuskiem, Wyszkowem, a Goworowem i Ostrowi? Mazowieck?, uderzy z przedmo?ci R?ana i Pu?tuska na oglnym kierunku, na po?udnie od Ciechanowa. A wi?c w prawe skrzyd?o 3 armii. Uderzenie to mia?o zapewni? wielkim jednostkom czas na uporz?dkowanie si?. Drugi wariant, wschodni przewidywa? u?ycie odwodu jako os?ony dolnego biegu Narwi w wypadku ew. uderzenia na kierunku Ciechanw - R?an, b?d? Ciechanw - Pu?tusk. Obrona wwczas mia?a oprze? si? o te przedmo?cia. Armia "Modlin" mia?a za? wykona? przeciwnatarcie wychodz?c z Zegrza, Modlina i Wyszogrodu uderzaj?c w skrzyd?o przeciwnika11. Nale?y jednak podkre?li?, ?e plany ?ycia G. O "Wyszkw" by?y tylko rozwa?ane w Sztabie G?wnym i w armii "Modlin".

Zadania jakie otrzyma? gen. Przedrzymirski od Naczelnego Wodza 25 marca 1939 r., ktrych zasady nie ulegaj? zmianie do wybuchu wojny brzmia?y nast?puj?co:

1. Os?oni? kierunki na Warszaw? i P?ock,

2. Rozpozna? si?y nieprzyjaciela, dzia?aj?ce na obu kierunkach op?niaj?c je, wycofuj?c si? ostatecznie na lini? Wis?a-Narew. Tej linii broni? utrzymuj?c w swym r?ku wyj?cia na p?nocny brzeg w Modlinie i Narwi w Pu?tusku.

Wskazwki wykonawcze podkre?la?y, ?e:

1. Os?ona na kierunku Warszawa jest g?wnym zadaniem armii. W zwi?zku z tym trzyma? gros (2 dp plus bk) na kierunku oglnym M?awa-Warszawa, jedn? brygad? na kierunku P?ock.

2. Celem uzyskania przestrzeni: wysun?? ugrupowania armii "Modlin" jak najdalej do przodu, trzyma? jednak?e obie dywizje piechoty razem, aby nie uleg?y oddzielnemu pobiciu.

3. W rejonie Wyszkw-Goworowo w dyspozycji Naczelnego Wodza grupa 2 dywizji piechoty, przewidziana do u?ycia w ramach armii.

S?siedzi:

1. Grupa "Narwi" os?ania wschodnie skrzyd?a armii "Modlin" maj?c swoje gros w rejonie ?om?a-Zambrw.

2. Armia "Pomorze" os?ania kierunek na Toru? i W?oc?awek, i przeciwstawia si? nieprzyjacielowi dzia?aj?cemu z Prus Wschodnich.

Plan obrony tego obszaru opracowany przez sztab armii "Modlin" sprawdzi? si? co do nast?puj?cych za?o?e?:

1. Wykonuj?c g?wne zadania os?ony Warszawy z kierunku p?nocnego Mazowsza, trzyma? si?y g?wne armii w rejonie M?awy (2 dywizje piechoty i 1 brygad? kawalerii). W oparciu o lini? kolejow? Warszawa-Nasielsk-Ciechanw-M?awa-Dzia?dowo oraz szos? Olsztyn-Nidzica-Mlawa-P?o?sk-Modlin przez jedn? brygad? kawalerii, ukierunkowan? z pasa granicznego na Sierpc i P?ock.

2. Pozycj? dla si? polskich wybrano w pobli?u granicy pa?stwowej z wyra?nym celem uzyskania przestrzeni. G?wny pas taktyczny armii "Modlin" zosta? oparty o:

a) lini? rzeki Ulatwka (powiat przasnyski),

b) lasy i wzgrza na jej zapleczu zamykaj?c kierunek Szczytno-Wielbark-Chorzele-Przasnysz-Pu?tusk-Serock oraz Przasnysz-Makw Mazowiecki-R?an,

c) pozycje oparte o miejscowo?ci Rudno-Szumsk-Kitki zamykaj? kierunek z poligonu Muszaki na Jonowo nad Orzycem, Dzierzgowo-Grudusk-Ciechanw-Nasielsk-Modlin lub Ciechanw-Pu?tusk,

d) pozycje, ktre wyznacza?y miejscowo?ci Windyki-Uniszki Zawadzkie- M?awa-Kr?pa-Turza Ma?a, zamyka?y kierunki Nidzica-M?awa i Dzia?dowo-Mlawa. Pozycji tych mia?y broni? si?y g?wne armii "Modlin",

e) ostatni? pozycj? wzd?u? granicy wyznacza?y: rzeka Dzia?dwka wraz z Dzia?dowem, Lidzbark z rzek? Brynic? do uj?cia Drw?cy. Zamyka?a ona kierunki prowadz?ce w g??b Mazowsza z Dzia?dowem do M?awy, oraz z Lidzbarka przez ?uromin i Sierpc do P?ocka.

3. W rejonie Wyszkowa i Goworowa mia?y by? skoncentrowane 2 dywizje piechoty, stanowi?ce odwd Naczelnego Wodza, przewidziane jednak do u?ycia na korzy?? armii "Modlin".

4. Zak?adano, ?e je?eli nieprzyjaciel b?dzie naciera? w kierunku po?udniowym, to zasadnicze si?y armii "Modlin" powstrzymaj? go na linii Wisty i Narwi, a "Wyszkw" uderzy w sprzyjaj?cym momencie na jego wschodnie skrzyd?o. W przypadku gdyby nieprzyjaciel zwrci? si? g?wnymi si?ami na wschd lub po?udniowy wschd, wtedy linia Narwi b?dzie broniona przez G.O. "Wyszkw", a od strony Modlina wyjdzie przeciwnatarcie si? g?wnych armii "Modlin" na po?udniowe skrzyd?o nieprzyjaciela. Z tych przyczyn musiano po?wi?ci? du?o uwagi odpowiedniemu przygotowaniu przedmo?ci w R?anie, Pu?tusku, Modlinie oraz w P?ocku, z ktrych to mog?y by? wyprowadzone polskie przeciwnatarcie w tym obszarze12.

Zadania jakie wytyczono armii "Modlin" okazuj? si? by? wi?cej ni? trudne. W du?ym stopniu realizacj? planu obrony ogranicza?a dysproporcja si?. Armia "Modlin" powo?ana 25 marca 1939 roku pod kryptonimem "Kierownictwo ?wicze? Warszawa" liczy?a zaledwie 45 tysi?cy ?o?nierzy. Przeciwniczka 3 armia polowa z Grupy Armii "P?noc" zgrupowana w Prusach Wschodnich doprowadzona przez gen. art. Georga von Kuchlera liczy?a 360 tysi?cy wojska. Grupa uderzeniowa l fali tej?e armii liczy?a 98 tysi?cy ?o?nierzy. Ponadto przewaga nieprzyjaciela by?a spot?gowana posiadaniem dywizji pancernej "Kempf" dowodzonej przez gen. mjr. Wemera Kempfa oraz lotnictwem licz?cym oko?o 200 samolotw. Ten?e rodzaj broni w zgrupowaniu armii "Modlin" reprezentowany by? symbolicznie. Stosunek si? obu stron z dnia 31 sierpnia przedstawia? si? co najmniej dwukrotnie na korzy?? 3 armii13.

Gro?ne dla polskich jednostek mog?y okaza? si? zadania wytyczone armii gen. Kuchlera. Trzecia armia 8 dywizji piechoty 3 brygady piechoty, I dywizja pancerna i I brygada kawalerii wychodz?c z Prus Wschodnich mia?a g?wnymi si?ami prze?ama? umocnienia nadgraniczne w rejonie M?awy, po czym zwrci? si? na oglnym kierunku na wschd od Warszawy. Dzia?aj?c poprzez przepraw? na dolnej Narwi i Bugu nawi?za? ??czno?? z 10 armi? ze sk?adu Grupy Armii "Po?udnie" i odci?? Warszaw? od wschodu. P?niejszy etap dzia?a? przewidywa? natarcie na kierunku ?om?a-Bia?ystok-Brze?? dla g??bokiego oskrzydlenia si? polskich na wschd od Narwi i Wis?y. Wykonanie zadania umo?liwia?oby osaczenie si? na zachd od tej linii, a wi?c armii: "Pomorze", "Pozna?", "?d?", "Prusy" i nie wypuszczenie ich na wschd poza barier? rzek14. Nale?y jednak podkre?li?, ?e decyzje sztabu niemieckiego zak?adaj?ce atak tylko si?ami 3 armii nie by?y pozbawione ryzyka. W wypadku wyprowadzenia silnego przeciwnatarcia z przycz?ka R?ana 3 armia mog?a nie wykona? swoich zada?, gdy? ugrupowanie by?o mocne i silne tylko w pierwszym rzucie15.

Plany obronne opracowane przez sztab armii "Modlin", wyznacza?y przedmo?ciu R?ana dwie zasadnicze funkcje: broni? i zabezpieczy? przepraw? na odcinku dolnej Narwi oraz stanowi? wraz z przedmo?ciem pu?tuskim baz? wypadow? dla G.O. "Wyszkw". Niemniej jednak stopie? przygotowania przedmo?cia do tych celw wyklucza? w du?ym stopniu o ile nie obie to zapewne pierwsz? rol?. Obrony przeprawy rzecznej.

1. Jaruga T., 1978: "Armia Modlin 1939", s.12,

2. Juszkiewicz R., 1992: "Walki o przedmo?cia R?an, Pu?tusk, P?ock 1939", s.8,

3. Jaruga T., 1978: "Armia Modlin 1939", s.13-15,

4. Juszkiewicz R., 1992: "Walki o przedmo?cia R?an, Pu?tusk, P?ock 1939", s.10,

5. [Przedmo?cie Ostro??ki w 1939 roku wchodzi?o w pas operacyjny SGO "Narew"],

6. G?owacki L., 1985: "Obrona Warszawy i Modlina na tle kampanii wrze?niowej 1939", s.9,

7. [GO "Wyszkw" mia? dowodzi? gen. bryg. S. Skwarczy?ski jednak nie zd??y? przyby? z Pomorza, dlatego GISZ wyznaczy? gen. Kowalskiego na dowdc? I DP Legionw],

8. Prowit M., 1983: "Komentarze do historii polskich dzia?a? obronnych 1939 r.", Tom I, s.78-87,

9. Jaruga T., 1978: "Armia Modlin 1939", s.49,

10. Jaruga T., 1990: "Obrona Polski 1939 r.", s.191, Prowit M., op. cit., s.89,

11. Rzepniewski A., 1989: "Ziemie Nadnarwia?skie w planach operacyjnych Polski i Niewmiec w 1939 r., Zeszyt Naukowy III, s.100, Prowit M., op. cit., s.89, Jaruga T., 1978: "Armia Modlin 1939", s.49,

12. Polskie Si?y Zbrojne na zachodzie, Tom I, Londyn 1958, s.285,

13. Juszkiewicz R., 1979: "Bitwa pod M?aw? 1939 r.", s.33-35,

14. Iwanowski W., 1961: "Wysi?ek zbrojny narodu polskiego w czasie II wojny ?wiatowej", Tom I, s.94, Juszkiewicz R., 1979: "Bitwa pod M?aw? 1939 r.", s.33-37, Rzepniewski A., op. cit., s.96,

15. Juszkiewicz R., 1979: "Bitwa pod M?aw? 1939 r.", s.37.

R?an w wojnie obronnej 1939 r. - cz. 2
PRZYGOTOWANIA OBRONNE


Opracowanie niniejsze stanowi fragment pracy licencjackiej Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. napisanej w WSH w Pu?tusku pod kierunkiem prof. dr hab. Jeremy Maciszewskiego.

PRZYGOTOWANIA OBRONNE

R?an w 1939 roku by? gmin? nale??c? do powiatu makowskiego. Liczy? oko?o 5 tysi?cy mieszka?cw. Nale?a? do najstarszych miast na Mazowszu. Poza rynkiem i nielicznymi budynkami murowanymi posiada? zabudow? drewnian?. Najokazalszym budynkiem by? ko?ci? katolicki oraz gmach koszar na wschodnim brzegu rzeki. Rang? R?ana podnosi? dzia?aj?cy tu O?rodek Wyszkolenia Rezerwy Piechoty oraz kurs Unitarny Szko?y Podchor??ych1.

Zalety obronne miasteczka podnosi?o rwnie? jego usytuowanie. R?an znajduje si? na wzniesieniu, co daje nie tylko daleki wgl?d na dolin? Narwi, ale rwnie? na zachd, p?noc i po?udnie.

Przepraw? przez rzek? zapewnia? drewniany most, przez ktry od wschodu przechodzi szosa z Ostrowi Mazowieckiej rozga??ziaj?c si? w centrum miasta w trzech kierunkach; do Ostro??ki, Makowa Mazowieckiego i Pu?tuska. Na zachodnim brzegu Narwi po obu stronach znajduj? si? trzy stare forty rosyjskie, broni?ce dost?pu do przeprawy. To w oparciu o nie mia?a bazowa? obrona przedmo?cia2.

Prace zmierzaj?ce do przygotowania przedmo?ci zosta?y rozpocz?te pod koniec marca 1939 roku. Plan zabezpiecze? przewidywa? umocnienie przedmo?cia, obsadzenie go wojskiem, wzmocnienie odpowiednio artyleri? ogln? oraz przeciwlotnicz?.

W armijnym planie budowy umocnie? g?wny wysi?ek skierowano na budow? pierwszej linii obrony (rejon M?awy i Rz?gnowa) st?d te? prace na przedmo?ciu w pocz?tkowym okresie posuwa?y si? do?? wolno. Tempo przygotowa? zosta?o przy?pieszone dopiero w sierpniu. W tym czasie stacjonuj?cy w R?anie batalion manewrowy O?rodka Wyszkolenia Rezerwy Piechoty, wchodz?cy w sk?ad 41 DP rezerwowej , ktrego komendantem by? pu?kownik Czes?aw Rzedzicki niewiele zrobi? w zakresie przygotowania przedmo?cia do obrony. Prace pocz?tkowo wykonywa?a 115 rezerwowa kompania saperw oraz pluton pionierw 115 pu?ku piechoty. Od 22 sierpnia prace prowadzi?a rwnie? grupa fortyfikacyjna z Modlina (5 oficerw i 45 saperw). Podobnie jak to mia?o miejsce w Pu?tusku pracami fortyfikacyjnymi kierowa? in?. Dimitr Proszkowski3.

Wed?ug relacji p?k Czes?awa Rzedzickiego: "(...) Przygotowanie obrony polega?o na wykonaniu wszystkich prac ziemnych, wybudowaniu przeszkd z drutw kolczastych oraz przeszkd przeciwpancernych. Projektowana budowa sze?ciu schronw ?elbetonowych dla CKM z wyj?tkiem trzech nie zosta?a zako?czona. Powodem op?niania by? brak si? fachowych i odpowiednich narz?dzi w kompanii saperw, prowadz?cej t? robot?. Kompania ta, zdaje si? numer 62 zmobilizowana przez O?rodek Saperw z Modlina by?a wyposa?ona w zwyk?y sprz?t saperski, a nie sprz?t potrzebny do robt fortyfikacyjnych, ?elazno-betonowych (...)" Budow? nowych umocnie? oraz przystosowanie do obrony starych rozpocz?to na pocz?tku lipca 1939 roku4.

Stare forty rosyjskie zmodernizowane w 1939 roku wykorzystano nieco inaczej ni? podczas pierwszej wojny ?wiatowej. Wielkie kazamaty zosta?y wykorzystane jako schrony. Wszystkie forty (by?o ich trzy, fort nr I w odleg?o?ci 500 m na p?noc od drogi do Makowa Mazowieckiego, fort nr II 600 m na po?udnie od drogi do Pu?tuska, fort nr III na po?udniowy wschd od fortu II) mia?y grube ceglane mury i sk?ada?y si? z dwch kondygnacji. Dolna kondygnacja by?a przeznaczona na sk?adowisko amunicji. Prcz tego mie?ci?y si? tam podziemne przej?cia prowadz?ce do innego schronu w obr?bie fortu. Nie wszystkie schrony by?y wyposa?one w tego typu tunele, po??czone zosta?y wi?c rowami strzeleckimi, ktre by?y przykryte grubymi deskami maj?cymi chroni? przed od?amkami. Grna kondygnacja by?a wyposa?ona w dwa wej?cia. Znajdowa?y si? tu izby mieszkalne, centrale ??czno?ci oraz punkty opatrunkowe. Ulokowano tu rwnie? stanowiska dowdcy batalionu i kompanii. Kondygnacja ta prcz okien wychodz?cych na dziedziniec fortu, posiada?a otwory strzelnicze przystosowane do prowadzenia ognia zaporowego, broni?cego wej?cia do schronu jak i przedostania si? przez fos? otaczaj?c? ca?y fort. Z zewn?trz schrony wygl?da?y jak niewielkie wzniesienia o regularnym zarysie, do?? wyra?nie odcinaj?ce si? od terenu. Zak?adano, ?e ich stropy, przysypane grub? warstw? ziemi wytrzymaj? uderzenia pociskw o kalibrze 155 mm. Zapewnia?y wi?c skuteczn? os?on? za?odze. Na szczytach fortw ulokowano stanowiska strzeleckiej broni maszynowej, armat przeciwpancernych oraz punkty obserwacyjne artylerii. Saperzy skonstruowali te? pochylnie, pozwalaj?ce sprowadza? szybko do wn?trza kazamat ci??k? bro? w razie jej bezpo?redniego zagro?enia, a p?niej rwnie szybko powraca? z ni? na stanowisko ogniowe5. Prcz tego w obr?bie fortu wybudowano bojowe schrony betonowe. Wed?ug meldunku z 16 sierpnia 1939 roku w R?anie budowano 3 obiekty, w Pu?tusku 10, w Zegrzu 6, do 10 przygotowano materia?y6.

Bojowe schrony betonowe, zwane przez ?o?nierzy bunkrami, mia?y stanowiska dla dwch lub jednego ci??kiego karabinu maszynowego. Grubo?? ?cian czo?owych tych schronw wynosi?a 1,20 m, a ?cian bocznych i stropu l m. Wn?trze by?o wyposa?one w mocne sto?y drewniane, na ktrych sta?y cekaemy. Mie?ci?y si? te? tam cztery skrzynki na amunicj?. Je?li schron by? na dwa cekaemy, za?og? jego stanowi?o czterech ?o?nierzy i dowdca, je?li na jeden, dwch ?o?nierzy i dowdca. Skuteczn? os?on? strzelnicy stanowi?y wysuni?te do przodu "uszy" (wyst?p betonowy nad okienkiem strzelnicy) pokryte stropem. Tak uformowana wn?ka broni?a przed bocznym ogniem z przedpola. Opisany schron nie mg? si? jednak broni? sam, chocia? posiada? dwa ma?e otwory strzelnicze, z ktrych mo?na by?o strzela? z karabinu od ty?u oraz wyrzuca? granaty. Obrona schronu musia?a by? zespo?owa tj. wspierana przez inne schrony lub stanowiska cekaemw i artylerii. Tak wi?c zdobycie jednego ze schronw stwarza?o powa?ny problem.

Schrony bojowe by?y niezwykle trwa?e. Mog?y wytrzymywa? du?? liczb? wybuchw i uderze? pociskw artylerii o kalibrze 105 mm, a pojedynczych nawet o kalibrze 155 mm. Jeden cm3 betonu wytrzymywa? ci?nienie 400 kg. By?y to wi?c doskona?e budowle, nale?y jednak ?a?owa?, ?e do wybuchu wojny wybudowano ich tak ma?o na przedmo?ciu7.

Na przedmo?ciu r?a?skim znajdowa?y si? trzy tego typu obiekty. Dwa z nich umiejscowione zosta?y w forcie nr I. Odstrza? z nich mg? by? prowadzony w kierunku p?nocnym (pod obstrza?em z bunkru znajdowa?a si? szosa prowadz?ca z Ostro??ki oraz znajduj?cy si? przy niej cmentarz wraz z przedpolem) oraz po?udniowym (skrzy?owanie szosy z Ostrowi Mazowieckiej i Ostro??ki wraz z przedpolem fortu nr II). Trzeci znajdowa? si? w forcie nr II (mo?liwo?? ostrza?u w kierunku zachodnim, pokrycie ogniem drogi Ostro??ka-Warszawa.

Tak przygotowane forty mog?y pomie?ci? do kilkuset obro?cw. Poza fortami murowanymi istnia?y w R?anie dwa du?e forty ziemne po obu stronach szosy, tu? przed mostem. Nie by?y one wyposa?one w "ci??kie" umocnienia forteczne, typu bunkry lub schrony betonowe.

Prcz wy?ej wymienionych fortyfikacji w mie?cie znajdowa?y si? innego rodzaju umocnienia polowe. Rowy strzeleckie i okopy o pe?nym profilu ci?gn??y si? przez ca?e przedpiersie otaczaj?c je p?kolem z ka?dej strony do Narwi. Zasieki wysuni?te nieco do przodu bieg?y rwnolegle do nich8.

Dowdc? przycz?ka mostowego R?ana zosta? pp?k Czes?aw Rzedzicki dowdca 115 pu?ku piechoty, wchodz?cego w sk?ad 41 Rezerwowej Dywizji Piechoty. Dywizja ta zosta?a sformowana w ko?cu sierpnia 1939 roku, g?wnie przez Szko?? Podchor??ych w Komorowie oraz O?rodek Szkolenia Piechoty w R?anie. Dowdztwo nad ni? obj?? den. bryg. Wac?aw Piekarski, a ona sama zosta?a wcielona do G.O. "Wyszkw". To w oparciu o ni? zosta?a zorganizowana obrona przedmo?cia R?ana oraz Narwi na linii od Kruszewa (7 km na p?nocny wschd od R?ana) do miejscowo?ci Brzuze (10 km na po?udniowy wschd od R?ana). W sk?ad dywizji wchodzi? 114 pp pod dowdztwem podpu?kownika Zygmunta Fili, 115 pp pod dowdztwem podpu?kownika Czes?awa Rzedzickiego, 116 pp pod dowdztwem podpu?kownika Mieczys?awa Chamerskiego, 61 pu?k artylerii lekkiej pod dowdztwem pu?kownika Floriana Grabczy?skiego9.

115 pu?k sk?ada? si? jedynie z dwch batalionw. Trzeci zmobilizowany przez 13 pp w Pu?tusku nie dotar? na miejsce zgrupowania, bior?c czynny udzia? w obronie przedmo?cia pu?tuskiego. Pu?k piechoty podpu?kownika Rzedzickiego zosta? wysuni?ty na zachodni? stron? Narwi w celu zorganizowania obrony miasta w oparciu o stare fortyfikacje rosyjskie.

1 batalion 115 pp dowodzony przez mjr Karola Fanslaua mobilizowa? si? w R?anie. W sk?ada pu?ku 90% stanowili Polacy, 7% Bia?orusini, 2% ?ydzi, 1% Niemcy. Polacy rekrutowali si? g?ownie z wojewdztw warszawskiego i bia?ostockiego. Oficerowie s?u?by sta?ej wywodzili si? g?wnie z batalionu manewrowego O?rodka Wyszkolenia Rezerwy Piechoty, a oficerowie rezerwy (w?rd ktrych najwy?szy procent stanowili nauczyciele) pochodzili z powiatu makowskiego i pu?tuskiego. Nale?eli do nich m.in. podporucznicy: Stanis?aw Rakowski nauczyciel z Winnicy, Jan Grono z G?sewa, W?adys?aw D?browski z Kozieg?w, Ziemecki ze wsi Morgi, Antoni Wemer z pu?tuskiego, Belecki z powiatu makowskiego10. Tak?e i mieszka?cy R?ana byli powo?ywani do wojska. W marcu kilku rezerwistw otrzyma?o indywidualne wezwania do stawienia si? w ci?gu 24 godzin w swych jednostkach wojskowych. Do ko?ca sierpnia w ramach przeprowadzonej mobilizacji karty powo?ania otrzyma?o 60 rezerwistw11.

Oto jak pisze o wczesnych nastrojach poborowych jeden z obro?cw R?ana, Wojciech ?ukrowski w swoich "Dniach Kl?ski". "?piesz? szosami gromady pierwszych rezerwistw, spieszyli z rado?ci?, byli troch? podpici, pod?piewywali zadzier?y?cie, chcieli tylko bro? w r?k?, he?m na czo?o i mo?na wojn? zaczyna?".

Zadaniem 1 batalionu 115 pp. by?a obrona fortu nr I, szosy prowadz?cej z Ostro??ki do Warszawy, cmentarza po jej drugiej stronie oraz udzielenie wsparcia w razie konieczno?ci fortowi nr II. Fort I broni? p?nocnego przedmo?cia. Prcz wy?ej wymienionych wytycznych I kompania dowodzona przez porucznika Dionizego Wincentego Ruska otrzyma?a zadanie zorganizowania na p?nocnym przedpolu placwek we wsiach Sielu? (6 km od R?ana), Dyszobaba (4 km od R?ana), sk?d spodziewano si? g?wnego natarcia. Obron? Sielunia przygotowa? I pluton kaprala pchor. Zbigniewa Szyma?skiego. Pozosta?e dwa plutony zalega?y we wsi Dyszobaba, gdzie rwnie? mia? swoje miejsce postoju dowdca kompanii. Jeden z plutonw posiada? dzia?ko przeciwpancerne. Dowdc? dzia?a? oraz celowniczym by? kapral Michalak. Siln? placwk? wystawi?a rwnie? 2 kompania kapitana Zdzis?awa Uklei w miejscowo?ci Za?uzie-Szygi przy drodze z Makowa Mazowieckiego do R?ana.

II batalion 115 pp zorganizowa? obron? fortw II i III. Jego dowdc? by? mjr Andrzej Mika. Linia obrony dozorowana przez w batalion przebiega?a na po?udnie od drogi na Makw Mazowiecki po Narew. Zadaniem obro?cw fortu nr II b?d?cych pod rozkazami kapitana Jana Steczowicza by?a obrona szosy prowadz?cej z Warszawy przez R?an do Ostro??ki oraz zachodniego przedpola. Fort nr III mia? zadanie zabezpieczy? przedmo?cie od po?udnia oraz udzieli? ewentualnie wsparcia fortowi nr II. W oparciu o za?ogi tych fortw zosta?a wyznaczona placwka na wzgrzu przy szosie do Pu?tuska (3 km za zachd od R?ana) oraz w miejscowo?ci ?a?12.

W sk?ad za?ogi przedmo?cia wchodzi?a rwnie? I kompania cekaemw. Oto jak ppor. Jerzy Wawrzyniec przedstawi? sytuacj? na przedmo?ciu w swej relacji: I batalion otrzyma? zadanie obrony przycz?ka mostowego i m. R?an po prawej stronie rzeki. Linia stanowisk I baonu przebiega?a przez m. R?an ?ukiem, ktrego oba ko?ce opiera?y si? o rzek? Narew i by?a podzielona na 5 pododcinkw (du?ych gniazd oporu), ka?dy w sk?adzie: jeden pluton strzelecki + dzia?ko przeciwpancerne + 2CKM; w nast?puj?cych rejonach: l) cmentarz katolicki nr l, 2) fort nr 2, 3) skrzy?owanie drg z Makowa i Pu?tuska, 4) fort nr 3; odwd baonu w forcie nr 4; punkt amunicyjny i opatrunkowy po lewej stronie rzeki; stanowiska baterii artylerii lekkiej dzia?aj?cej na korzy?? baonu w rejonie koszar13.

Na wschodnim brzegu Narwi znajdowa?a si? tak?e 115 kompania saperw dowodzona przez mjr sap. in?. Dimitra Proszkowskiego oraz I kompania cekaemw plot. Wsparcie artyleryjskie przedmo?ciu mia? zapewni? I dywizjon 61 palu (bez dowdcy, ktry nie przyby? z Zambrowa) oraz 3 dzia?onowy pluton artylerii pozycyjnej pod dowdztwem plutonowego pchor. Wojciecha ?ukrowskiego. Stanowiska artylerii rozmieszczone by?y na wschodnim brzegu Narwi po obu stronach szosy z R?ana do Ostrowi Mazowieckiej. ??cznie artyleria liczy?a 12 dzia? kalibru 75 mm i 3 dzia?a pozycyjne o kalibrze 3 cale. Za?oga r?a?ska podczas rozpocz?cia walk liczy?a zaledwie 3300 ?o?nierzy14.



W PRZEDEDNIU WALK NA PRZEDMO?CIU

Przebieg walk na przedmo?ciach le??cych na barierze rzek Wis?y i Narwi w du?ym stopniu uzale?niony by? od przebiegu dzia?a? militarnych, okre?lonych przez historykw mianem bitw granicznych i odwrotowych do jednego z najbardziej tragicznych, a jednocze?nie ciekawych epizodw wojny polskiej 1939 roku. Walki r?a?skie toczone od 5 do 7 wrze?nia (wraz z pu?tuskimi) nale?? do prze?omowych wydarze?, z ktrymi zwi?zane by?o prze?amanie obrony na barierze Narwi. Decyzje podejmowane przez dowdcw wielkich jednostek dzia?aj?cych na tym obszarze, jak te? dowdcy armii "Modlin" i Naczelnego Wodza do dzi? zwracaj? uwag? historykw budz?c r?norakie refleksje.

W dniu l wrze?nia niemiecki I Korpus (11 i 61 dywizja piechoty, dywizja pancerna "Kempf") wchodz?cy w sk?ad 3 Armii Polowej z Prus Wschodnich uderzy? z rejonu Niborka na pozycje 20 DP p?k Wilhelma Liszki-Lawicza rozci?gaj?cej si? na d?ugo?ci 31 km (od Turzy Ma?ej- Rz?gnowo-B?ot Niemyje). Druga grupa uderzeniowa korpus "Wodrig" (l i 12 dywizja piechoty) przez Chorzele wykona?a atak na pozycje Mazowieckiej Brygady Kawalerii pu?kownika Jana Karcza, znajduj?cej si? na p?noc od Przasnysza. W ci?gu ca?ego dnia l wrze?nia artyleria niemiecka ostrzeliwa?a g?wn? pozycj? 20 DP w rejonie M?awy zmasowanym ogniem artylerii. Ogie? ten okaza? si? ma?o skuteczny wobec solidnie zbudowanych tu umocnie?. Straty by?y nieznaczne, rwnie? naloty przeprowadzone przez lotnictwo nie przynios?y oczekiwanych rezultatw. Natomiast artyleria 20 DP przejawia?a skuteczn? i energiczn? dzia?alno?? zadaj?c wrogowi powa?ne straty. Walki jakie toczy?y si? na lewym skrzydle tej?e dywizji dozorowanym przez Nowogrdzk? Brygad? Kawalerii gen. W?adys?awa Andersa (odcinek od Lidzbarka Wolskiego do Turzy Ma?ej) nie mia? takiego nat??enia jak pod M?aw?. Cz??? si? niemieckich oddzia?w 217 DP zosta?a odrzucona z rejonu Dzia?dowa11.

W dniu l wrze?nia zacz??a si? tworzy? G.O. "Wyszkw" maj?ca stanowi? p?nocny odwd Naczelnego Wodza.

Na froncie SGO "Narew" l wrze?nia dosz?o jedynie do walk o m. Myszyniec. W pobli?u rozgraniczenia z armi? "Modlin". Batalion ON ze szwadronem 5 pu?ku u?anw wycofa? si? pod naporem cz??ci si? niemieckiej I Brygady Kawalerii2.

Nast?pnego dnia nieprzyjaciel zwi?kszy? nacisk na odcinek Mazowieckiej BK si?ami 12 DP zmuszaj?c j? do wycofania na nast?pn? pozycj? obronn? przebiegaj?c? przez Przasnysz. Pozycja "m?awska" przez ca?y dzie? by?a bombardowana z ziemi "artyleri? korpusu" oraz z powietrza. Artyleria polska natomiast oszcz?dza?a amunicj? na w?a?ciwy atak. Tote? gdy Niemcy uderzyli na wschodnie skrzyd?o, zostali mimo wsparcia czo?gw odrzuceni. Na odcinku Nowogrdzkiej BK po wycofaniu si? 5 bat. strzelcw z Dzia?dowa nie dosz?o tego dnia do wi?kszych dzia?a? poza rozpoznaniem na przedpolu. 8 DP, ktra po nocnym marszu odpoczywa?a w rejonie m. Niedzburz, nast?pnej nocy mia?a wej?? w luk? jaka powsta?a mi?dzy Mazowieck? BK, a 20 DP.

Liczono si? rwnie? z mo?liwo?ci? wycofania 20 DP z pozycji rz?gnowskiej. Nale?y jednak zaznaczy?, ?e decyzje podj?te co do wykorzystania odwodowej 8 DP zosta?y wydane bez dok?adnego rozpoznania. W ci?gu ca?ego dnia w sztabie armii nie posiadano dok?adnych wiadomo?ci o po?o?eniu Mazowieckiej BK. Meldunki od niej dochodzi?y z op?nieniem i nie znano aktualnej sytuacji na prawym skrzydle. Pomimo tego w dowdztwie wyczuwano pogorszenie si? sytuacji na tym obszarze i liczono si? z mo?liwo?ci? u?ycia 8 DP3. W tym dniu Naczelne Dowdztwo zawiadomi?o dowdc? armii "Modlin", ?e wkrtce zostanie oddana mu do dyspozycji G.O. "Wyszkw", w ten sposb armia mia?a otrzyma? nowy dowd.

W nocy z 2 na 3 wrze?nia 3 armia niemiecka rozpocz??a przegrupowanie. Po dwudniowych bojach granicznych armia gen. Kuchlera nie wykona?a w pe?ni powierzonego jej zadania. Jej l Korpus zaleg? pod M?aw? po krwawych wyczerpuj?cych walkach. Jedynie korpusowi "Wodrig" uda?o si? "cz??ciowo" przerwa? obron?. W tej sytuacji gen Kuchler podj?? decyzj? o przegrupowaniu swych si?. Dywizja pancerna - dotychczas wspieraj?ca cz??ci? si? piechot?, a cz??ci? os?aniaj?ca jej skrzyd?o - zosta?a wycofana z frontu, drog? okln? przerzucona w rejon Chorzele-Myszyniec, sk?d zosta?a skierowana na Przasnysz-Ciechanw. Gros si? niemieckiej armii z rejonu na pomoc od Przasnysza mia? zwrci? si? w kierunku po?udniowo-wschodnim. Powy?sze przegrupowanie mia?o na celu przesuni?cie punktu ci??ko?ci dzia?a? w kierunku wschodnim, aby obej?? od ty?u umocnienia m?awskie i zlikwidowa? ich obsad?.

W nocy 3 wrze?nia po ca?odziennych walkach 20 DP, ktra przez trzy dni dzielnie stawia?a opr nieprzyjacielowi otrzyma?a w godzinach nocnych rozkaz do opuszczenia bronionej pozycji. Tymczasem Mazowiecka BK po opuszczeniu m. Przasnysz w ci?gu nocy z 3/4 wrze?nia odesz?a wobec naporu wroga na nast?pn? lini? obrony Krzy?ewo-Szczuki-?biki-Szwejski. Po walkach stoczonych 4 wrze?nia z oddzia?ami 12 DP i l BK wspieranymi przez czo?gi Dywizji Pancernej "Kempf, dowdca brygady p?k Karcz otrzyma? rozkaz opuszczenia zajmowanej pozycji i przej?cia na lewy brzeg Narwi w rejonie Pu?tuska, O ?wicie 5 wrze?nia przesz?a ona pod rozkazy dowdcy G.O. "Wyszkw" gen. bryg. Wincentego Kowalskiego4. Rwnie? 8 DP, ktra mia?a przeprowadzi? przeciwnatarcie w kierunku Przasnysza, po nieudanym ataku trwaj?cym do zmroku wycofa?a si? na barier? Wis?y. Do nieudanego przeciwnatarcia przyczyni?y si? w du?ym stopniu sprzeczne rozkazy w rezultacie, ktrych dywizja czterokrotnie zmienia?a ju? wydane zarz?dzenia. Na odcinku Nowogrdzkiej BK panowa? spokj. W czasie bitwy o pozycj? M?awy sta?a ona bezczynnie. Dopiero 4 wrze?nia podj??a prb? natarcia cz??ci? si? na kierunku wschodnim w celu os?ony wycofuj?cej si? 20 D.P. W rejonie m. Petrykozy spotka?a si? z przeciwnatarciem zmuszaj?cym j? do odwrotu5.

Dzie? 4 wrze?nia by? krytycznym okresem dla oddzia?w armii gen. Emila Przedrzymirskiego. Tego dnia armia "Modlin" przesta?a by? dla si? niemieckich rwnorz?dnym partnerem w walce. G?wne jej si?y (20 i 8 dywizja piechoty) by?y mocno nadwyr??one i wycofywa?y si? za Wis??, aby zorganizowa? si? i przegrupowa?. W ogromnej wyrwie jaka powsta?a w ugrupowaniu obronnym spodziewano si? w ka?dej chwili dywizji niemieckich. Oceniono przy tym, ?e g?wne uderzenie niemieckie pjdzie przez nie bronion? Wis?? w rejonie Modlina na Warszaw?. W tej sytuacji rozpocz?to organizowanie improwizowanej obrony Wis?y oraz przygotowano przeciwnatarcie G.O "Wyszkw"6.

W dniu 3 wrze?nia G.O "Wyszkw" oddana zosta?a przez Naczelne Dowdztwo do dyspozycji armii "Modlin". W nocy z 3/4 wrze?nia w wyniku niekorzystnej sytuacji jaka zaistnia?a w zgrupowaniach armii zosta? wys?any rozkaz do dowdcy G.O "Wyszkw" gen. bryg. Kowalskiemu:

I. Grup? Pana Genera?a chc? u?y? w ca?o?ci do zwrotu zaczepnego na zachd od Narwi...

III. Zaczepny ruch Pa?skiej Grupy przekroczy Narew w m. R?an i na po?udnie po za?om rzeki, po czym oglnie przez Makw skieruje si? na zachd lub po?udniowy zachd - zale?nie od aktualnego po?o?enia wielkich jednostek op?niaj?cych.

IV. Wobec czego Grupa "Krokodyl"7 osi?gnie ze ?witem 5 IX wschodni brzeg Narwi na kierunkach przewidzianych przej?? przez rz. Narew. Nale?y zachowa? pe?n? gotowo?? do przej?cia rz. Narwi ju? nast?pnej nocy.

V. Zabezpieczy? natychmiast utrzymanie przedmo?ci "Pu?tusk" i "R?an" obsad? przewidzian? w mobilizacyjnym elaborcie obrony...8.

W zwi?zku z tym rozkazem gen. Kowalski w dniu 4 wrze?nia i w nocy z 4 na 5 wrze?nia podsun?? w rejon na wschd i po?udnie od R?ana wszystkie oddzia?y, ktre by?y gotowe w G.O "Wyszkw" tj. l DP Leg. zmobilizowane cz??ci 41 rezerwowej dywizji piechoty (115pp bez 3 baonu, l dywizjon 61 pu?ku artylerii lekkiej stanowi?cego za?og? m. R?an, 114 pp i 3 dywizjon 51 pu?ku artylerii lekkiej bez s?u?b i taborw).

Rozkaz ten w nied?ugim czasie uleg? modyfikacji. W zwi?zku z ogln? sytuacj? postanowiono przy?pieszy? natarcie G.O "Wyszkw", ktre mia?o si? rozpocz?? nie wieczorem 6 wrze?nia jak zamierzano lecz o ?wicie 5-go. Z natarciem G.O "Wyszkw" wsp?dzia?a? mia?a SGO "Narew", na ktrej odcinku nie odnotowano jak na razie wi?kszego nacisku nieprzyjaciela. W tym celu 33 DP rez. przesz?a z rejonu Tamowa i w ci?gu nocy przyst?pi?a do obsadzania linii Narwi na zachd od Lipianki i Kamionki (rejon na po?udnie od Ostro??ki)9.

O godz. 19 nast?pi?a jednak zasadnicza zmiana decyzji. Po zapoznaniu si? z meldunkiem lotniczym gen. Stachewicz zaniepokoi? si? wzmo?onym ruchem d?ugich kolumn nieprzyjaciela maszeruj?cych z p?nocy na Pu?tusk. Dlatego skorygowa? plan u?ycia jednostki i zamiast przeciwuderzenia znad Narwi na Makw, ustali? dla niej nowe zadanie - obron? pozycji ryglowej nad Narwi? mi?dzy Pu?tuskiem i R?anem. W tym celu nakazano:

1 DP przesun?? w nocy w rejon na wschd od Pu?tuska w lasy od odwodu. 41 DP albo zostawi? na wschd od m. R?an w lasach albo przesun?? w kierunku m. D?ugosiod?o lub bardziej na po?udniowy zachd, aby by?a bli?ej 1DP. 33 DP M?ota Fija?kowskiego dostanie rozkaz przesuni?cia si? na po?udnie Ostro??ki, tak ?eby mog?a dzia?a? na kierunku R?an. W razie niemo?no?ci utrzymania mostw i pchania si? (nieprzyjaciela) nale?y je zniszczy?10.

Los tak zrz?dzi?, ?e w tym czasie w sztabie armii "Modlin" zameldowa? si? kurier Mazowieckiej BK i dor?czy? szefowi sztabu zdobyt? pod Przasnyszem map? sztabow? 3 armii. Ustalono, ?e mapa przedstawia sytuacj? z nocy z 3 na 4 wrze?nia. Opieraj?c si? o ni?, pomijaj?c tre?? ostatniego meldunku z rozpoznania lotniczego sygnalizuj?cego koncentracj? niemieck? na wschodnim skrzydle armii, wysuni?to wniosek, ?e g?wne natarcie niemieckiej 3 armii kontynuowane b?dzie na Modlin i Warszaw?. W rezultacie nie zmieniaj?c tre?ci swego rozkazu z godz. 19 gen. Stachewicz uzupe?ni? go dodatkowo informacj? dotycz?c? zniszczenia mostw w R?anie, Pu?tusku i Zegrzu11.

W dniu 5 wrze?nia gdy G.O "Wyszkw" wykonuj?c rozkazy otrzymane od dowdcy armii "Modlin" dokonywa?a przegrupowania, kiedy l DP Legionw w marszu dziennym kierowa?a si? do rejonu na wschd od Pu?tuska, a 41 DP rez. (bez III baonu) organizowa?a obron? Narwi od Kruszewa


DZIE? 5 WRZE?NIA

BJ O R?AN
5 wrze?nia

Wbrew przewidywaniom dowdztwa polskiego Niemcy nie ?cigali pobitej armii "Modlin". Ubezpieczaj?c si? od po?udnia i po?udniowego zachodu cz??ci? si? w rejonie Ciechanowa i D?browy, 3 armia dokona?a zwrotu w kierunku po?udniowo-wschodnim ku Narwi. Dywizja pancerna "Kempf" ze?rodkowana w rejonie Przasnysza ju? noc? z 4 na 5 wrze?nia mia?a przesun?? si? do Krasnosielca i st?d rankiem ruszy? na R?an z zadaniem uchwycenia przez zaskoczenie mostu na Narwi. W ?lad za dywizj? pancern? mia?y post?powa? zwi?zki taktyczne korpusu "Wodrig" i we wsp?dzia?aniu z ni? opanowa? lewy brzeg Narwi, a nast?pnie rozwija? dzia?ania w kierunku Ostrowi Mazowieckiej i Broku. W sk?ad korpusu wchodzi?y l DP (dow. gen. por. Joachim von Kortzfleisch), 12 DP (dow. gen. por. Ludwik von der Leyen), l BK (dow. p?k Feld). Og?em si?y korpusu liczy?y 49576 ?o?nierzy, 336 dzia? i mo?dzierzy, 207 dzia? ppancemych oraz 120 czo?gw i 92 transportery opancerzone. Natomiast 11 DP (dow. gen. mjr Max Bock) i 61 DP Rezerwowa (dow. gen. von Haenicke) wchodz?ce w sk?ad l Korpusu pod dow. gen. por. Waltera Petzela mia?y naciera? na Pu?tusk i po uchwyceniu przeprawy na Narwi dalej na Wyszkw1.

Przeciw tak ogromnej sile jak? stanowi? korpus "Wodrig" wraz z dywizj? pancern? do obrony przedmo?cia R?ana stan??y oddzia?y 41 Rezerwowej Dywizji Piechoty.

5 wrze?nia ugrupowanie oddzia?w 41 DP na przycz?ku r?a?skim oraz obronie Narwi w tym rejonie by?o nast?puj?ce:

- 2 bataliony 115 pp?k Czes?awa Rzedzickiego, ktry dowodzi? rwnie? przycz?kiem, obsadza?y m. R?an,

- artyleria: l dywizjon 61 pal (bez dowdcy), dwie baterie na stanowisku na wschodnim brzegu Narwi w lesie przy szosie na Ostrw Mazowieck?, 3 dzia?onowy pluton artylerii pozycyjnej zajmowa? rwnie? t? pozycj?,

- mp. dowdcy przycz?ka - koszary na zachodnim brzegu Narwi, tu tak?e 115 kompania saperw i kompania cekaemw ptrzeciwlotniczych.

Ponadto gen. Piekarski, dow. 41 DP dla obrony odcinka Narwi od Kruszewa (7 km na p?nocny wschd od R?ana) do kolana Narwi na po?udnie od Brzuze ugrupowa? reszt? oddzia?w 41 DP nast?puj?co:

- na p?noc od R?ana 2 batalion kpt. Stanis?awa Jachnika 114 pp z 3 dywizjonem 61 pal organizowa? obron? odcinka Kruszewo-Che?sty, dowdztwo nad odcinkiem p?nocnym i ?rodkowym sprawowa? p?k. Marian Raganowicz - dowdca piechoty dywizyjnej, ktry w swej dyspozycji mia? w odwodzie 3 batalion 114 pp, mjr Krajnika w Ludwinowie na wschodnim skraju lasu Szczawin,

- na po?udnie od R?ana do Kobylina wysuni?ty by? I batalion mjr Emila Cimury 116 pp z czatami nad Narwi? w miejscowo?ci Dzb?dz i Brzuze,

- odwody w dyspozycji: l batalion mjr Jana ?wita?kowskiego 114 pp wraz z dowdztwem pu?ku pp?k Zygmunt Fila w folwarku Czamowo, 116 pp pp?k Mieczys?awa Chamewskiego (bez l batalionu) oraz 3 dywizjon 51 palu na stacji kolejowej Pasieki,

- mp. kwatery sztabu 41 DP - m. Gry (15 km na po?udniowy wschd od R?ana).

Po?o?enie s?siadw:

- na p?nocy - 33 DP (SGO "Narew") wysun??a 134 pp do lasu nad Narwi? na zachd od Lipianki,

- na po?udniu - 1 DP Leg. wysun??a sw? kawaleri? dywizyjn? do Nowego Lubiela nad Narwi? (oko?o 20 km

na po?udnie od R?ana)2.

"By? ju? mrok, kiedy Pawlus przybieg? zdyszany.
Panie podchor??y, rakiety nad Sieluniem! Id? ?cierwa!
Wyskoczyli za krzakw: daleko, za Narwi?, powoli z nieba sp?ywa?y czerwone gwiazdy i s?ycha? by?o stukanie karabinowych wystrza?w, dwa razy erkaem si? odezwa?, jakby ch?opak przebieg? ci?gn?c kijem po parkanie.
-Mamy go?ci - zatar? r?ce Grnicki - trzeba ich b?dzie z ca?ego serca powita?
Dzwoni? aparat telefoniczny.
- Tu "Je?" - krzykn?? Nowosad
- Tu "Je?" - odezwa? si? Mulewicz - b?d?cie gotowi do otwarcia ognia, gdy tylko si? rozwidni. Weszli?my w kontakt z Niemcami.
(......) Tej nocy nikt nie mg? zasn??, kanonierzy bez rozkazu tkwili przy dzia?ach, rozmawiali p?g?osem, niekiedy cichli i ws?uchiwali si?, w g??boko?ciach przewala?o si? mruczenie motorw. Na niebo jeszcze dwukrotnie wytrysn??y ?wiat?a rakiet. Niemcy szli wszystkimi drogami, otaczali R?an"3
. Tak przedstawi? sytuacj? w nocy 4 na 5 wrze?nia jeden z obro?cw R?ana, Wojciech ?ukrowski w swej ksi??ce "Dni kl?ski".

Ju? 4 wrze?nia wieczorem uciekaj?cy cywile oraz patrole wys?ane z poszczeglnych placwek na dalekie rozpoznanie donosi?y o zbli?aniu si? do R?ana od strony Makowa i Krasnosielca pancernych oddzia?w nieprzyjaciela. W stron? przedmo?cia naci?ga?y si?y Dywizji Pancernej "Kempf" poprzedzane batalionem rozpoznawczym mjr Branda. Dywizja ta by?a gro?nym przeciwnikiem dla 115 pp. Liczy?a 7515 ?o?nierzy, 200 czo?gw i transporterw opancerzonych, 52 dzia?a i mo?dzierze, 48 dzia? ppancemych i 12 armat przeciwlotniczych. W jej sk?ad wchodzi?: 7 pu?k czo?gw, zmotoryzowany oddzia? rozpoznawczy i zmotoryzowany oddzia? przeciwpancerny4.

Tymczasem sztab armii "Modlin", a przede wszystkim Sztab Naczelnego Wodza zdradza? uzasadniony niepokj z powodu zaniku dzia?a? po?cigowych nieprzyjaciela i jego tajemniczego znikni?cia z przedpola.

Pomimo usi?owa? nie zdo?ano ustali? gdzie znajduje si? dywizja pancerna. W rzeczywisto?ci by?a ona ju? wtedy w rejonie R?ana, lecz w?a?nie z tego obszaru nie by?o zupe?nie meldunkw lotniczych5. Pewnymi informacjami dysponowa? Sztab SGO "Narew". 4 wrze?nia lotnictwo tj. grupy przeprowadzi?o rozpoznanie rejonu Myszyniec-Chorzele i zaobserwowa?o tam zgrupowanie broni pancernej. Ponadto na styku z armi? "Modlin" zaobserwowano pod R?anem kolumn? czo?gw na po?udnie od Ostro??ki. Pomimo posiadania tych danych Sztab SGO "Narew" nie powiadomi? o sytuacji ani Naczelnego Wodza, ani dowdcy armii "Modlin", co by?o karygodnym lekcewa?eniem regu? dowodzenia.

Podczas gdy trwa?y gor?czkowe poszukiwania oddzia?w niemieckich 5 wrze?nia w godzinach rannych, rozpocz?? si? niemiecki atak na przedmo?cie.

Pierwszy kontakt z nieprzyjacielem nast?pi? w m. Sielu?. Pluton kaprala pchor. Sypniewskiego ostrzela? przedni? stra? grupy rozpoznawczej majora Branda. Ogie? by? skuteczny, nieprzyjaciel nie spodziewa? si? zasadzki w?a?nie w tym miejscu - par? kilometrw od R?ana. Zniszczono kilka motocykli i wz terenowy. Po gwa?townej wymianie strza?w, nieprzyjaciel wycofa? si? w stron? M?ynarzy. Tak kieruj?c si? zasad? terroru i zniszczenia, prcz spalenia wsi rozstrzelano ludno?? cywiln?. Cisza pod Sieluniem trwa?a krtko. W kilkana?cie minut po potyczce, niemiecka artyleria otworzy?a ogie? z rejonu M?ynarzy na pozycj? l plutonu oraz R?an. Nawa?a artyleryjska prowadzona by?a przez bateri? haubic 105 mm trwa?a oko?o 15 minut. Po jej zako?czeniu do ataku przyst?pi?y czo?gi. To natarcie rwnie? odparto m. in. dzi?ki celnym strza?om dzia?onu przeciwpancernego pod dowdztwem kaprala Michalaka. Zosta? zniszczony jeden czo?g. Podczas odparcia ataku na placwk? w Sieluniu wzi??a rwnie? udzia? artyleria przedmo?cia, jednak?e ku zdziwieniu ?o?nierzy wkrtce umilk?a. Po odparciu tego atakul pluton wycofa? si? do wsi Dyszobaba. Rwnie? i nast?pna przeszkoda na drodze do R?ana zosta?a zaatakowana broni? pancern?. Po wst?pnym ostrzale artylerii, od ktrego ca?a wie? stan??a w p?omieniach oraz nalocie bombowym prowadzonym przez sze?? bombowcw typu He-111 rozpocz?? si? atak wozw pancernych wspieranych piechot?. Mimo, i? nieprzyjacielska piechota by?a skutecznie ostrzeliwana, kompanii porucznika Ruska grozi?a zag?ada -nieprzyjaciel by? zbyt silny. Zosta?a ona ocalona przez fort nr I, ktry ostrzela? nieprzyjaciela umo?liwiaj?c ewakuacj? kompanii. Na polu walki prcz ?o?nierzy niemieckich pozosta?y dwa niemieckie czo?gi, z czego jeden zosta? zniszczony przez cz?owieka, ktry rzuci? w jego stron? naczynie z benzyn?.

Rwnie? ?o?nierze placwek znajduj?cych si? w miejscowo?ci Za?uzie przy szosie ostro??ckiej stoczyli krtki bj i odskoczyli od swych kompanii w fortach6.

Dowdca przedmo?cia r?a?skiego, pu?kownik Czes?aw Rzedzicki relacjonowa?: O ?wicie 5 wrze?nia, szos? Krasnosielc-Sielu?-R?an pojawi?a si? na przedmo?ciu R?an 7 brygada pancerna, w sile 60 czo?gw r?nych typw i oko?o baonu piechoty. Przy poparciu dyonu artylerii kalibru oko?o 100 m/m i baterii oko?o 155 m/m 7 brygada pancerna prowadzi?a ca?y dzie? natarcie bezskutecznie, nigdzie nie przekraczaj?c drutw kolczastych7.

Nale?y doda?, ?e informacje jakimi dysponowa? p?k Rzedzicki by?y niezbyt ?cis?e, a si?y wroga du?o pot??niejsze. O tragizmie sytuacji obro?cw ?wiadczy?o m. in. to, i? nie zdawali sobie w pe?ni sprawy z zagro?enia. W sztabie Naczelnego Wodza zak?adano, ?e na R?an naciera baon wsparty dyonem artylerii. Zidentyfikowano 3 pu?k kawalerii z l brygady kawalerii. Prawdopodobnie taki wniosek zosta? wyci?gni?ty z meldunku jaki przes?a? dowdca SGO "Narew" o godzinie 9 do Naczelnego Wodza, podaj?c w nim, ?e "oddzia? zmotoryzowany z artyleri? strzela? na R?an". Tak wi?c o walce 115 pp wiedzieli w dniu 5 wrze?ni tylko dow. 41 DP i s?siaduj?ca od p?nocy 33 DP8. Odg?osy walki odchodz?ce z R?ana s?ysza?a rwnie? l DPLeg., ktra 5 wrze?nia przebywa?a w m. Lubiel, ponadto kapitan z wy?ej wymienionej jednostki w R?anie bior?c czynny udzia? w jego obronie9. Obro?cy przedmo?cia zostali wi?c skazani na siebie, natomiast si?y przeciwnika w ci?gu dnia ros?y. W godzinach przedpo?udniowych podesz?y w rejon przedmo?cia oddzia?y niemieckiej l Brygady Kawalerii oraz 12 dywizji piechoty licz?ce oko?o 13 tysi?cy ?o?nierzy i 98 dzia?. Razem wi?c si?y nieprzyjacielskie bior?ce udzia? w forsowaniu Narwi w rejonie R?ana liczy?y oko?o 30 tysi?cy ?o?nierzy (za?oga przedmo?cia oko?o 3300 ?o?nierzy). Mimo dziesi?ciokrotnej przewagi w ludziach i jeszcze wi?kszej w uzbrojeniu, nieprzyjaciel nie zdo?a? opanowa? przedmo?cia10.

O godzinie 10 nieprzyjaciel rozpocz?? artyleryjsko-lotnicze przygotowanie natarcia. Ogie? prowadzi?o 8 dywizjonw artylerii, a z powietrza liczne grupy samolotw zrzuca?y bomby burz?ce i zapalaj?ce.

Pociski artyleryjskie i bomby lotnicze g?sto pada?y na forty i miasto, ktre stan??o w p?omieniach. W wyniku ostrza?u w du?ym stopniu zosta?a zniszczona sie? telefoniczna. ?o?nierze kryli si? w rowach strzeleckich i kazamatach fortw czekaj?c a? ucichnie huraganowy ogie?. Ostrza? artylerii nieprzyjaciela dos?ownie wgniata? za?og? przedmo?cia w ziemi?.

"Wydawa?o mi si?, ?e z fortw zosta?a tylko gra zrytego piachu, gruzu, pokruszony beton, nikt nie przetrwa? pod tym rumowiskiem. Kanonierzy si?gn?li po karabiny, k?adli si? w krzakach. Wrg lada chwila wysunie si? zza wzgrz i potoczy si? za most. (......) skupieni kierowali lufy armatnie ku drodze wiod?cej do mostu"11.

Jak tylko ogie? artylerii ucich?, obro?cy fortw wybiegali z kazamatw i po zaj?ciu roww strzeleckich otworzyli ogie? z broni r?cznej i maszynowej do nacieraj?cej piechoty oraz obrzucali j? granatami. Niemcy zalegali tu? przed fortami. Skutecznie ra?eni ogniem broni maszynowej mimo wsparcia czo?gw nie mogli wedrze? si? na forty. Nale?y wspomnie?, ?e obro?cy R?ana nie otrzymali w tym czasie wsparcia w?asnej artylerii, gdy? nie mia? kto pokierowa? jej ogniem. Dowdca l dywizjonu 61 pal mjr Zdzis?aw Wilanowicz ze Szko?y Podchor??ych Rezerwy Artylerii by? jeszcze w drodze do R?ana. Ponadto od wybuchw bomb lotniczych i pociskw artyleryjskich zosta?a przerwana sie? ??czno?ci telefonicznej pomi?dzy bateriami, a punktami obserwacyjnymi. Z tego powodu dowdcy baterii nawet na w?asn? odpowiedzialno?? nie mogli skutecznie otworzy? ognia. Jedynie podchor??y Wojciech ?ukrowski, ktry zna? teren R?ana z czasw ?wicze? przed wybuchem wojny, uruchomi? ogie? swego trzydzia?owego plutonu na podstawie mapy, w momencie gdy za?oga fortu by?a w krytycznej sytuacji, ratuj?c j? tym samym od zag?ady12. Oto jak dosz?o do interwencji:
"Ju? opuszczali dzia?a, biegli drog? w stron? koszar. Je?li armaty milcza?y, chcieli bodaj karabinem wesprze? towarzyszy (.....)
- Bateria do dzia? - krzykn?? jasnym g?osem.
- Strzelamy! - Podawa? komend?, pami?ta? przecie? niebezpieczne miejsca, mia? ponotowane wsp?rz?dne, tysi?czne k?tw i odleg?o?ci. Ale strzela? musia? ?lepo.
(.....) Czo?gi sun??y szybko, osi?gn??y pierwsz? wynios?o??, zakoleba?y si? w lejach, powlok?y zasieki.
?o?nierze przywarli do okopu, strzelali po?piesznie. Nieprzyjacielska piechota posuwa?a si? skokami, kilku pad?o, ale natarcie -wsparte ogniem dzia?ek czo?gowych par?o coraz bli?ej pierwszego zygzaka s?abo obsadzonych roww. (.....) Najbli?szy czo?g by? kilkaset krokw od okopu. Wie?yczk? kr?ci? czujnie, ryj dzia?ka zwraca? si? ku trzeszcz?cej niecierpliwie linii i b?yska? raz po raz ogniem. (.....) Pierwszy czo?g wyje?d?a nagle zza fortu, strzela obro?com w plecy. Strasz,y hukaniem dzia?ka, chrz?stem ?elaza. Ogie? karabinw maszynowych zamiata piaszczyst? kraw?d? okopu. Strzelcy, ktrzy przerazili si?, sprbowali ucieczki, padaj?c przeszyci kulami. Czo?g przestaj e, bije w gniazda karabinw maszynowych, cement i deski pryskaj? na boki. (.....)
Jaki? zgarbiony plutonowy prowadzi dwie dru?ynki do zatkania luki. Zabiegaj? drog? atakuj?cym. Z bliska, prawie twarz? w twarz, strzela do Niemcw. Rozst?puj? si?, jeden pada, ale zaraz Polaka dosi?ga seria z automatu. Walka zamienia si? w szereg star?, grupami zderzaj? si?, rozpryskuj? na boki, k?uj? bagnetem i zdradliwie strzelaj? z biodra, ale nad wszystkim gruje zwyci?ska wrzawa wdzieraj?cych si? napastnikw.
Wybuch pierwszego granatu pada jak sygna? prze?omu. Pocisk ko?czy lot na skraju naszych pozycji, eksploduje w gromadzie Niemcw. Natychmiast wwierca si? w niebo bia?a rakieta i p?ka deszczem o?lepiaj?cych gwiazd. Niemcy ??daj? wyd?u?enia ognia, ale to nie jest pomy?ka, granaty rw? si? coraz g??ciej. Babickiemu trudno by?o uwierzy?, ?eby nasza artyleria wyczekiwa?a tak d?ugo i dopiero teraz wkracza?a ze wsparciem. Gdy bliska chmura kurzawy przywala?a czterech Niemcw i zmiata?a ich ze szczytu wzgrza, a he?m brz?czy odbity od ?ciany fortu, podchor??y czuje ogarniaj?c? go wdzi?czno??.
S?ysz?c ogie? w?asnej artylerii ?o?nierze zrywaj? si? na rozkaz, spadaj? ze wszystkich stron na niemieck? piechot?. Grenadierzy, ktrzy wpadli mi?dzy forty, zatrzymuj? si? ogarni?ci strachem, nie wiedz?, w ktr? stron? 'Wchodzi?, z ty?u bieg? przecie? drugi rzut natarcia, a teraz -wyros?o pe?no Polakw. Zanim podnie?li r?ce, ju? padli sk?uci bagnetami, zatupota?y nogi w owijaczach, przechrypia?o -hura i okopy znw znalaz?y si? w naszym r?ku"13
.

Tak wi?c pierwsze silne niemieckie natarcie na R?an zosta?o za?amane. Oko?o po?udnia po przegrupowaniu swoich si?, rozpocz??o si? generalne natarcie. Poprzedzi?o je silne przygotowanie artyleryjskie. Obok artylerii Dywizji Pancernej "Kempf", wykonywa?a ogie? rwnie? artyleria 12 DP. Do akcji w??czy?o si? rwnie? lotnictwo bombowe. Ostrzeliwane i bombardowane by?y forty, miasto i przeciwleg?y brzeg Narwi. Nieprzyjacielska piechota pod os?on? czo?gw przesz?a do generalnego szturmu. Atakowa?a R?an z trzech kierunkw od p?nocy, zachodu i po?udnia. G?wne uderzenie wysz?o jednak z kierunku p?nocnego. Kolumna niemieckich czo?gw wspierana silnymi pododdzia?ami piechoty, zacz??a si? posuwa? szos? na R?an ze zniszczonej Dyszobaby. Min?wszy osiedle O?da, nieprzyjaciel znalaz? si? w strefie ognia fortu nr I. Czo?gi w tym miejscu mog?y porusza? si? wy??cznie po szosie. Od R?ana a? do przep?ywaj?cej przez O?d? rzeczki R?anica szosa bieg?a jarem mi?dzy do?? stromym wzgrzem. Tym bardziej rzeczka mia?a bagniste brzegi i czo?gi mog?y j? przeby? tylko po mo?cie. Z fortu otworzy?y ogie? dwa dzia?ony przeciwpancerne: kaprala Michalaka oraz plutonowego Jzefa Bienia. Ogie? by? celny. Po kilku pociskach czo?owy czo?g zosta? uszkodzony, w nast?pnym rozerwano g?sienice. Piechota niemiecka skutecznie ostrzeliwana zaleg?a pod miasteczkiem, oczekuj?c na czo?gi. Te jednak wci?? ostrzeliwane, nie przejawia?y zbytniej ochoty na wystawienie si? pod bezpo?redni ogie?.

Pojawi?y si? natomiast czo?gi i piechota na polnej drodze biegn?cej od wsi Prycanowo i przysi?ka R?anek. Zastopowanie natarcia g?wnego z Dyszobaby umo?liwi?o obu dzia?onom skierowa? ogie? na nowego nieprzyjaciela. Ogie? by? skuteczny - ka?dy z dzia?onw mia? na swym koncie jeden czo?g wroga. Zniszczenie czo?gw spowodowa?o wycofanie si? piechoty14.

Oto jeszcze jeden fragment bitwy w relacji podchor??ego Wincentego Kruszy?skiego, zast?pcy dowdcy plutonu cekaemw, przydzielonego do I batalionu o walcz?cego w obsadzie fortu nr I.
"Od godziny 600 zajmowa?em stanowisko obserwacyjne na przedpolu fortu z lewej strony, patrz?c w stron? szosy ostro??ckiej, obok mnie goniec. Stanowiska dla ckm i punkty obserwacyjne byty przygotowywane ju? przed naszym przybyciem. W dniu 5 wrze?nia artyleria niemiecka ostrzeliwa?a fort od godziny 6 i5 (tak by?o na moim zegarku). Ogie? by? huraganowy z ma?ymi przerwami (.....) Oko?o godziny 16 s?o?ce ?wieci?o przez dymy, R?an p?on?? ju? dawno. Rozpocz??o si? du?e natarcie czo?gw, wsparte piechot?. Otworzyli?my silny ogie?, ktry z?ama? natarcie z dala od fortu, ale przysz?o nowe i nowe natarcie, ktre ostatecznie za?ama?y si?. Jeden czo?g podszed? na odleg?o?? 100 metrw od miejsca, gdzie mia?em rano stanowisko obserwacyjne. Ten?e czo?g otrzyma? dwie ?rednie serie i zacz?? p?on??. Drugi zosta? trafiony z odleg?o?ci 300 metrw. Tylko dwch czo?gistw wysz?o czo?gistw wysz?o z p?on?cego pud?a. Do czo?gw strzela?y rwnie? karabiny przeciwpancerne. Kto trafi? trudno stwierdzi?. Inne czo?gi niemieckie schowa?y si? za wzniesienie od strony p?nocnej i po?udniowo-wschodniej. Powoli nastawa?a cisza. Przychodzi? wieczr, tylko rakietami Niemcy ostrzeliwali forty"15.

Twarda walka trwa?a tak?e na fortach nr II i III. Atakowa?y je zarwno czo?gi jak i piechota nadci?gaj?ce szosami z Makowa i Pu?tuska, jak te? zbli?aj?ce si? szerok? ?aw? polami od po?udniowego zachodu. Polskich stanowisk broni?y cztery armaty przeciwpancerne, ktrymi dowodzi? osobi?cie dowdca kompanii, kapitan Feliks Piorun. W kilka minut po otwarciu ognia zosta?o trafionych kilka czo?gw. W tej sytuacji Niemcy wycofali si? na pozycje wyj?ciowe.

Po za?amaniu si? wy?ej opisanego natarcia nad przedmo?ciem pojawi? si? samolot zwiadowczy typu Henschel. Wkrtce na R?an otwar?a ogie? artyleria nieprzyjacielska precyzyjnie wstrzeliwuj?c si? w forty. Po silnej nawale ognia, dzia? wielkich kalibrw trwaj?cej kilkana?cie minut pojawi?o si? kilka Stukasw, ktre zrzuci?y kilkadziesi?t bomb, z ktrych wiele spad?o na forty. Pot??ne mury nie zosta?y jednak uszkodzone. Straty w?rd obro?cw by?y niewielkie.

Intensywne bombardowanie lotnicze pozwoli?o nieprzyjacielowi przeprowadzi? skuteczne natarcie w kierunku cmentarza. Opanowanie jego dawa?o nieprzyjacielowi wgl?d na starorzecze, a przede wszystkim na most. W akcji zorganizowanej w celu wyrzucenia Niemcw z cmentarza bra?a udzia? l kompania strzelecka porucznika Ruska. Po zaci?tej walce uda?o si? wyprze? Niemcw, ktrych resztki ?o?nierze l kompanii p?dzili a? do osiedla O?da. Tam zostali jednak zatrzymani silnym ogniem z broni maszynowej z miejscowo?ci Chrzczonki16.

Podczas odparcia wy?ej opisanego natarcia czynny i skuteczny udzia? cho? krtkotrwa?y, wzi??a artyleria przedmo?cia. Przypadek zdarzy?, ?e tu? po odparciu pierwszego ataku nieprzyjaciela, przyby? do R?ana kapitan Stanis?aw Truszkowski, dowdca 3 baterii l dywizjonu artylerii l DP Legionw. Podczas postoju dywizji w m. Lubiel, mjr Jan Pietrzak dowdca tego? dywizjonu wys?a? swego adiutanta kapitana Kobyli?skiego wraz z kapitanem Truszkowskim, w stron? przedmo?cia sk?d s?ycha? by?o odg?osy walki w celu nawi?zania bezpo?redniej ??czno?ci z dowdc? tego przedmo?cia. Na pro?b? pu?kownika Rzedzickiego obj?? on dora?ne dowdztwo nad l dywizjonem 61 pal i zorganizowa? punkty obserwacyjne oraz uruchomi? sie? ??czno?ci.

Punkty obserwacyjne artylerii zosta?y umieszczone na fortach po drugiej stronie Narwi z tego te? wzgl?du ??czno?? ka?dorazowo by?a uszkodzona, po ostrzale przedmo?cia. Kapitan Truszkowski wsplnie z podchor??ym ?ukrowskim punkt obserwacyjny umie?cili na dachu koszar sk?d zosta?y podci?gni?te druty telefoniczne do baterii. Kiedy kolumna piechoty nieprzyjacielskiej na samochodach pod os?on? czo?gw i transporterw opancerzonych zbli?a?a si? do miasta zosta?a ostrzelana ogniem artylerii l dywizjonu 61 pal i plutonu podchor??ego ?ukrowskiego. Ogie? by? celny, kilka samochodw stan??o w p?omieniach. W?rd Niemcw powsta?o chwilowe zamieszanie.

Jednak?e ogie? artylerii nie trwa? zbyt d?ugo. Artyleria niemiecka przenios?a swj ogie? w stron? koszar powoduj?c przerwanie ??czno?ci oraz zmuszaj?c obserwatorw do wycofania si?. Podczas ostrza?u zosta? zniszczone dzia?o podchor??ego ?ukrowskiego17.

P?nym popo?udniem Niemcy usi?owali sforsowa? si?ami 2 kompanii batalionu rozpoznawczego dywizji pancernej majora Branda, Narew i uchwyci? przycz?ek pod Che?stami. Nie mogli jednak prze?ama? oporu 2 batalionu 114 pp i o zmroku na rozkaz dywizji wycofali si? na zachodni brzeg, a nast?pnie z ca?ym batalionem majora Branda dojechali do odwodu w S?awkowie (8 km na p?nocny zachd od R?ana)18.

Wed?ug wi?kszo?ci ?rde? natarcie na przedmo?cie zosta?o przerwane oko?o godziny 18. Nieprzyjaciel ponis? znaczne straty w ludziach i w sprz?cie. Dowdca przedmo?cia pu?kownik Rzedzicki oceni? jego straty na 14-18 czo?gw (wed?ug meldunkw, jakie otrzyma? z poszczeglnych odcinkw obrony), sam za? stwierdzi?, ?e zosta?o zniszczonych 9 czo?gw. Straty w?asne w ludziach oceni? na 20 zabitych i 50 rannych. Kapitan Stefan Parfiniewicz, adiutant 115 pp straty nieprzyjaciela okre?li? na 12 czo?gw, natomiast w stosunku do strat wroga podaje, ?e s? one proporcjonalnie niewielkie w stosunku do strat wroga. Nale?y podkre?li?, ?e nieprzyjaciel nie uzyska? rwnie? ?adnych zyskw terenowych. Mimo zaanga?owania ca?o?ci si? Dywizji Pancernej "Kempf i znacznych si? 12 DP, nieprzyjaciel nie zdo?a? uchwyci? przeprawy na Narwi w R?anie i wyj?? na wschodni brzeg rzeki. Tym samym zosta?o op?nione natarcie ca?ego Korpusu "Wodrig" w kierunku Ostrowi Mazowieckiej i Broku.

W komunikacie nr 5 Oberkommando der Wehrmacht (OKW) z 6 wrze?nia o po?o?eniu na froncie w dniu poprzednim, m.in. czytamy:
3 armia w dniu 5 wrze?nia kontynuowa?a marsz w kierunku Narwi. J Korpus armijny wyruszy? z kierunku Ciechanw-Wola Wierzbowska w kierunku szosy Go?ymin Stary-Makw Mazowiecki. Korpus Wodriga osi?gn?? rejon Makowa, a jego jednostki walczy?y w miejscowo?ci R?em o utworzenie przycz?ka. Dotychczasowa zdobycz - o ile mo?na by?o j? ustali?, wynosi 10000 je?cw i 60 dzia?19.

Wzmianki o je?cach i zdobytych dzia?ach wydaj? si? a? nadto przesadzone, zwa?ywszy na stan armii "Modlin", ktre przedosta?y si? za Wis?? i Narew.

Wydaje si?, ?e sztaby g?wne obu walcz?cych stron mia?y wieczorem 5 wrze?nia dalekie od rzeczywisto?ci informacje o przeciwniku. Podczas gdy dowdca armii "Modlin" wydawa? rozkaz operacyjny, nakazuj?cy przej?cie do obrony na ca?ym froncie armii, Naczelne Dowdztwo, nie orientuj?c si? widocznie w sytuacji, powrci?o raz jeszcze do koncepcji dzia?ania zaczepnego poprzez Narew w kierunku zachodnim. Decyzj? t? podj?to jedynie na podstawie znalezionej przy zabitym oficerze niemieckim mapy, na ktrej wyrysowane by?y kierunki natarcia nieprzyjaciela z rejonu Przasnysza i Gruduska przez Ciechanw na po?udniowy zachd. Na tak kruchej podstawie, nie sprawdzonej ?adnym rozpoznaniem, zosta?y wydane rozkazy, tym samym rozpoczynaj?c now? faz? operacyjn? .na p?nocnym froncie, ktra zako?czy?a si? nieprzewidzian? katastrof?.

O godzinie 1815 Naczelne Dowdztwo wyda?o nast?puj?cy rozkaz dla dowdcy grupy operacyjnej "Wyszkw":
"Zadanie: Grupa genera?a Kowalskiego w sk?adzie:
I Dywizja Piechoty,
41 Dywizja Piechoty bez dowdztwa 115 pp i 2 baonw (pozostaj?cych w R?anie),
Mazowiecka Brygada Kawalerii,
ma przygotowa? si? skrycie do uderzenia z rejonu Pu?tusk w kierunku zachodnim. Wykonanie uderzenia - na rozkaz pana Genera?a (oddawca obja?ni o intencji N.W.).
O ile uderzenie b?dzie prowadzone dzisiaj w nocy, nale?y u?y?: 1 dywizj? piechoty i Mazowieck? BK, a 41 dywizj? piechoty podci?gn?? do odwodu. Gdyby natarcie by?o prowadzone w dniu 6 wrze?nia - nale?y uderzy? l 41 dywizj? piechoty oraz Mazowieck? BK. Uderzenie ma mie? charakter wypadu na skrzyd?o wojsk, id?cych na Modlin, po czym nale?y przewidzie? wycofanie si? jego na Pu?tusk wzgl?dnie Zegrze...
W zwi?zku z tym:
41 dywizj? piechoty skierowa? bezzw?ocznie do rejonu lasw na wschd od Pu?tuska,
115 pp bez baonu pozostanie w R?anie, gdzie przechodzi pod rozkazy dowdcy SGO "Narew",
33 dywizja piechoty bez 135 pp i 11/32 pal oraz Podlaska Brygada Kawalerii ze sk?adu SGO "Narew" otrzyma?y rozkaz pospiesznego przemarszu do rejonu lasw na p?noc od Wyszkowa, gdzie przechodz? pod rozkazy dowdcy armii "Modlin". Jednostki te otrzyma?y rozkaz nawi?zania ??czno?ci z genera?em Kowalskim w kierunku na Pu?tusk.

Nale?y doda?, ?e rozkaz Naczelnego Dowdztwa dor?czony zosta? przez majora Harlanda genera?owi Kowalskiemu dopiero 6 wrze?nia o godzinie 6. Nie obowi?zywa? go zatem pierwszy wariant, wypad w nocy z 5 na 6 wrze?nia.

Rwnoleg?ego rozkazu pisemnego dla genera?a M?ota-Fija?kowskiego, dowdcy SGO "Narew" nie uda?o si? wys?a? dalekopisem, gdy? ??czno?? przewodowa by?a przerwana. Wys?ano wi?c drog? radiow? niefortunnie zredagowany skrt rozkazu:
"Skierowa? natychmiast 33 DP bez pu?ku i Podlask? BK w lasy p?nocny Wyszkw pod rozkazy armii "Modlin", m.p. Legionowo. Suwalska BK do odwodu ?om?a. R?an przechodzi pod rozkazy grupy "Narew".

Depesza ta, wywo?a?a fatalne nieporozumienie w dowdztwie SGO "Narew" na temat przynale?no?ci 41 DP. M?ot-Fija?kowski zrozumia?, ?e prcz odcinka r?a?skiego otrzymuje rwnie? pod rozkazy 41 DP z armii "Modlin"20.

Po ca?odziennej walce zwyci?ska za?oga mia?a nadziej?, i? nazajutrz pomy?lnie wykona zadanie. Genera? Piekarski jej sytuacj? oceni? inaczej. Przypuszcza?, ?e Niemcy wykorzystaj? sw? przewag?, zwi??? przycz?ek z zachodu, a natarciem wzd?u? wschodniego brzegu osacz? za?og? i uniemo?liwi? jej do??czenie do g?wnych si? dywizji. Dlatego, na mocy udzielonego mu przez genera?a Kowalskiego pe?nomocnictwa, wieczorem da? podpu?kownikowi Rzedzickiemu rozkaz, by noc? opu?ci? z za?og? przycz?ek i wycofa? si? na wschodni brzeg Narwi, gdzie na skraju koszar i lasku r?a?skiego mia? zorganizowa? si? obronnie w ramach odcinka obrony 41 D Rez. na Narwi.

Wydaje si?, ?e decyzja genera?a Piekarskiego by?a przedwczesna, tym bardziej, ?e podj?? j? po pomy?lnej ca?odziennej walce za?ogi. Tote? nie trafi?a ona do przekonania dowdcy piechoty dywizyjnej pu?kownikowi Raganowiczowi, sprawuj?cemu dowdztwo nad p?nocnym odcinkiem obrony dywizyjnej, ktry uwa?a?, i? wywo?a ona "rozgoryczenie w?rd za?ogi przedmo?cia".

Wycofanie za?ogi odby?o si? noc? bez przeszkd ze strony nieprzyjaciela, jednak?e nie zniszczono przedtem mostu na Narwi, rzekomo z braku materia?w wybuchowych, ktre mo?na by?o jednak przygotowa?. U?atwi?o to Niemcom w p?niejszym czasie przepraw? przez Narew. Jeszcze gorszym zaniedbaniem, tym razem ze strony dowdcy 41 DP, by?o niezameldowanie prze?o?onym o opuszczeniu przycz?ka r?a?skiego, wskutek czego przez d?u?szy czas nie wiedzia? o tym ani dowdca, ani Naczelny Wdz21.

BRONI? ZA WSZELK? CEN?
tragiczny 6 wrze?nia

Przedmo?cie zosta?o opuszczone przed p?noc? 5 wrze?nia. Nieprzyjaciel by? wyra?nie zm?czony. Z nadej?ciem nocy jego oddzia?y wycofa?y si? na pozycje wyj?ciowe i dlatego nie zauwa?ono przygotowa? do opuszczenia przedmo?cia. W celu wprowadzenia w b??d nieprzyjaciela pozorowano ruch na stanowiskach polskich. Pozostawiona specjalnie l kompania porucznika Ruska ostrzeliwa?a Niemcw. Porucznik Rusek na rozkaz podpu?kownika Rzedzickiego poszed? na wypad z plutonem podchor??ego Sypniewskiego. Pluton dotar? do Sielunia i tam zaatakowa? granatami i broni? r?czn? stoj?c? na drodze niemieck? kolumn? zmotoryzowan?. Korzystaj?c z pop?ochu w?rd ?o?nierzy nie spodziewaj?cych si?, ?e Polacy dotr? tak daleko, ?o?nierze wycofali si? bez przeszkd przez most na Narwi i zaj?li stanowisko obok pozosta?ych plutonw swojej kompanii w rejonie Kaszewiec. Na skraju za? lasu szczawi?skiego zaj??y stanowiska dwie baterie 61 pal oraz pluton artylerii pozycyjnej. Odcinek ten pod dowdztwem podpu?kownika Rzedzickiego s?siadowa? na p?nocy z 2 batalionem 114 pp z 3 bateri? 61 pal w rejonie Che?st, a na po?udniu z czat? w sile kompanii 116 pp w Dzb?dzu1.

Oko?o godziny 10 - na odcinku obrony, a w?a?ciwie dozorowania 41 DP, wynosz?cym 25 km rozpocz??y si? ci??kie walki.

Forsowanie Narwi poprzedzi?a artyleria niemiecka, ktra o godzinie 6 otworzy? ogie? na wschodni brzeg rzeki, nadbrze?ne lasy pod Kamionk?-Kruszewem i Che?stami oraz las r?a?ski i szczawi?ski. Ogie? artylerii kierowany by? przez obserwatora z balonu na uwi?zi.

Historyk Adam Krukowski opisuje ciekaw? relacj? kaprala Edwarda Janika (z 217 eskadry bombowej), wykonuj?cego lat rozpoznawczy po??czony z bombardowaniem w tym w?a?nie czasie:
W godzinach popo?udniowych wys?ano jedynie nasz? za?og? na ponowne rozpoznanie - bombami - w okolice R?ana.
W oddaleniu oko?o 3 km od lasu widoczny by? balon [w rejonie przeprawy pod Sieluniem] na uwi?zi wypuszczony na wysoko?? 400 m. Byli?my naiwni, podlatuj?c do balonu, a?eby go zestrzeli?.
Odda?em do balonu 2 krtkie serie, ktry natychmiast stan?? w p?omieniach, ale w tej samej chwili dostali?my bardzo silny ogie? z dobrze zamaskowanych i niewidocznych dla oka dzia?ek przeciwlotniczych.
Po powrocie z tego lotu z przygodami okaza?o si?, ?e nasz "?o?" zosta? powa?nie podziurawiony przez dzia?ka przeciwlotnicze i nie by? zdatny do dalszego lotu2
.

Wkrtce do dzia?a? artyleryjskich w??czy?o si? lotnictwo niemieckie. W ci?gu godziny zrzuci?o na las r?a?ski i szczawi?ski 4000 bomb zapalaj?cych, od ktrych zapali?o si? 10 km2 lasu. Od bomb i pociskw zapali?y si? te? zabudowania okolicznych wsi.

G?wne natarcie nieprzyjaciela wysz?o z Sielunia na wie? Che?sty, le??c? poza Narwi?. Przerzucane pod Sielu? oddzia?y l DP rozpocz??y atak na p?nocne skrzyd?o polskiej obrony dozorowanej przez dwa bataliony 114 pp z bateri? 61 pal.

S?absze natarcie nieprzyjaciela zosta?o wymierzone w R?an, gdzie walczy? i trwa? wczorajszy bohater 115 pp. Tym razem uderzenie na stanowisko pu?ku mia?o charakter wi???cy, nieprzyjacielowi chodzi?o o to, aby w wyniku uderze? wymierzonych na Che?sty i Brzuze odci?? pu?kowi drogi odwrotu i zniszczy? go. 6 wrze?nia przeciwnikiem pu?ku by?a w dalszym ci?gu dywizja pancerna genera?a Kempfa oraz wspomagaj?ca j? 12 DP.

Po o?miogodzinnej walce 115 pp zdo?a? pomy?lnie odeprze? kolejne natarcie Niemcw. Bardzo skutecznej pomocy. udziela? pu?kowi l dywizjon 61 pal oraz 11 pluton artylerii pozycyjnej, ktry przede wszystkim broni? swoim ogniem drogi prowadzonej na most3.

Podczas gdy Niemcy powa?nie zagrozili pozycjom zajmowanym przez 115 pp i 2 batalion 114 pp, co grozi?o za?amaniem si? frontu obrony Narwi, oko?o godziny 1030 dowdca 41 DP gen. bryg. Wac?aw Piekarski otrzyma? od genera?a Kowalskiego nast?puj?cy rozkaz:
41 DP zgrupowa? w rejonie Pu?tuska. Marsz odby? wieczorem. W rejonie m. R?an zostawi? 115 pp. Dowdca ma si? meldowa? w Pniewie4.

Dowdca 41 DP, genera? Piekarski, poleci? przygotowanie rozkazw i awizowanie oddzia?om odmarszu, po czym odjecha? do Pniewa (miejsce postoju genera?a Kowalskiego). Gdy oko?o godziny 15 powrci? do swego miejsca postoju w m. Gry, sytuacja na froncie dywizji by?a ju? znacznie inna. Na prawym skrzydle pod Che?stami w?ama?y si? w obron? i utworzy?y przycz?ek, oddzia?y 1DP, na lewym skrzydle w miejscowo?ci Dzb?dz i Brzuze usadowi? si? na wschodnim brzegu Narwi l pu?k kawalerii nieprzyjaciela, za? w centrum nadal broni? si? nieustannie atakowany przez Dywizj? Pancern? "Kempf" 115pp.

Chocia? gen. Piekarski by? zobowi?zany rozkazem genera?a Kowalskiego do odmarszu pod Pu?tusk, nie zlekcewa?y? jednak?e tocz?cego si? tu boju i przed odmarszem dywizji podj?? decyzj? kontrataku na Che?sty, aby wyprze? nieprzyjaciela za Narew. Pu?kownik Raganowicz otrzyma? do przeciwuderzenia ca?y 114 pp5.

Polskie przeciwnatarcie w kierunku Che?st prowadzone o zmierzchu przez p?on?cy las bez nale?ytego wsparcia artylerii w?asnej utkn??o. Naciera?y dwa bataliony, l batalion majora Jana ?wiat?owskiego z rejonu Czamowa oraz 3 batalion majora Miko?aja Krajnika z rejonu na p?noc od Ludwinowa. Jedynie 2 kompania 115 pp, w??czona do kontrataku, wyrzuci?a Niemcw w walce na bagnety z Che?st i miejscowo?? t? utrzyma?a a? do odwo?ania (godz. 2000)6. O tej?e godzinie gen. Piekarski otrzyma? meldunek od Naczelnego Wodza, aby zaniecha? przegrupowania dywizji pod Pu?tuskiem i broni? Narwi w rejonie R?ana "za wszelk? cen?". W tym samym czasie na po?udnie od R?ana, przez dozorowan? plutonem 116 pp rzek? pod m. Brzuze, przeprawi?a si? l BK, ktra utworzy?a przycz?ek na wschodnim brzegu Narwi. Oko?o godziny 22 niemiecki pu?k kawalerii osi?gn?? miejscowo?? Kunin. W tej sytuacji obecny na miejscu pu?kownik Raganowicz nie mog?c odnale?? dowdcy dywizji, wyda? samodzielnie rozkaz do odwrotu na wschd. 115 pp mia? odej?? do rejonu m. Gry, a o 114 pp przez Goworowo-Brudki do rejonu Plewki, gdzie mia? otrzyma? dalsze rozkazy7.

OBSADA DOWDCZA PRZEDMO?CIA R?AN

115 pu?k piechoty 41 dywizji rezerwowej:
(bez batalionu walcz?cego na przedmo?ciu pu?tuskim)

dca pu?ku i przedmo?cia

p?k. Czes?aw Rzedzicki

I adiutant

kpt. Stefan Parafiniewicz

II adiutant

ppor. Tadeusz Jan Rybak
(poleg? 7.09.1939 w Czarnowie)

oficer informacyjny

kpt. Wit Jan Bydli?ski
(poleg? 7.09.1939 w Kuninie)

oficer ??czno?ci

por. Stefan Aleksander ?wistacki

kwatermistrz

kpt. W?adys?aw Marmurowicz
(poleg? 10.09)

dca kompanii gosp.

kpt. tab. Adam Bednarczyk

zca dcy komp.

ppor. rez. Kazimierz Stanis?aw Dziewnowski

oficer p?atnik

kpt. int. Leon Praczkowski

oficer ?ywno?ciowy

ppor. rez. Zbigniew Wojciech Gawlikowski

nacz. lekarz

kpt. dr Aleksander Poncz

dca kompanii zwiadu

kpt. Jzef Lucjan Le?niewski
(poleg? 9.09.1939 w Zalesiu k/Broku)

dca plutonu konnego

ppor. rez. Pawliszewski

dca (?) plutonu

ppor. rez. Stefan Belka
poleg? 10.09.1939, cm. W?grw

dca plut. pionierw

kpt. Franciszek Miziniak

dca plutonu pgaz.

por. Tadeusz Cia?owicz lub
por. Edward Dolski

I batalion


dca baonu

mjr Karol Fanzlau Fanzlau Karol (12 I 1895) - ppor. piech.
od 7.09 dca pu?ku

dca 1 kompanii

por. Dionizy Wincenty Rusek

dca 2 kompanii

kpt. Zdzis?aw Miko?aj Ukleja
poleg? 7.09 w Czarnowie

dca II plutonu

ppor. rez. Jan Grono

dca 3 kompanii

kpt. Jan Steczkowicz
od 7.09 dca baonu

dca I plutonu

ppor. rez. Sefan Marceli ??kiewski

dca 1 kompanii ckm

kpt. Bohdan Stefan ?o?y?ski

dca I plutonu

por. Marian K?osi?ski

dca II plutonu

ppor. rez. W?adys?aw D?browski
poleg? 10.09.1939, cm. w W?growie

dca III plutonu

ppor. rez. Jerzy Wawrzyniec Lewenty

II batalion


dca batalionu

kpt. Tomasz Mika

adiutant

por. rez. Stanis?aw Antoni ?lesicki

dca 4 kompanii

kpt. Ryszard Roman

dca I plutonu

ppor. rez. Aleksander Borczy?ski

dca II plutonu

ppor. rez. Longinus Wiktor ?api?ski

dca III plutonu

ppor. rez. Stanis?aw Rakowski

dca 5 kompanii

por. Boles?aw Micha? Nieczuja-Ostrowski

dca 6 kompanii

kpt. Zbigniew Stanis?aw Sta?czewski

dca 2 kompanii ckm

kpt. Wiktor Janiszewski

Oficerowie o nie ustalonych przydzia?ach:

kpt. Krzy?a?ski

kpt. Kami?ski

kpt. Wincenty Zarembski

por. R?a?ski

por. Wypych?o

ppor. Mieczys?aw Ku?mierczyk

I dywizjon 51 pal. rez.:

dca dyonu

mjr Zdzis?aw Wilanowicz

adiutant

kpt. Jzef Zdzis?aw Otfinowski

dca 1 baterii

kpr. Tadeusz Bonawentura Kuczy?ski

oficer zwiadowczy

ppor. rez. Sadowski

oficer ogniowy

ppor. rez. Ramotowski

dca 2 baterii

kpt. Stanis?aw Jastrz?bski
poleg? 10.09.1939 w Galicynowie k/Stoczka

oficer zwiadowczy

ppor. rez. Franciszek Zydel

oficer ogniowy

ppor. rez. Antoni Zwolski

dca 3 baterii

por. Antoni Teodor D?browski

oficer zwiadowczy

ppor. rez. W?adys?aw Ryciniak

dca I plutonu

ppor. rez. Janusz Kazimierz Siewierski

11 pluton art. pozycyjnej

kapr. pchor. rez. Wojciech ?ukrowski

115 rezerwowa kompania saperw:

dca kompanii

mjr sap. in?. Dymitr Proszkowski

1 kompania ckm plot.

NN

2 kompania


dca I plutonu

ppor. rez. Wojtulewicz

dca II plutonu

ppor. rez. Jan Grono

dca III plutonu

ppor. rez. Stanis?aw ??kiewski

Tymczasem do sztabu SGO "Narew" nadesz?y meldunki o 15 o natarciu na 41 DP w rejonie Che?st. W zwi?zku z tym dowdca SGO "Narew" poleci? dowdcy 33 DP, aby by?a gotowa od rana 7 wrze?nia do przeciwnatarcia w kierunku po?udniowym. Zupe?n? natomiast niespodziank? dla genera?a M?ota-Fija?kowskiego by?a wiadomo?? telefoniczna od dowdcy 41 DP (otrzymana w tym samym czasie), ?e jego dywizja z rozkazu genera?a Kowalskiego, dowdcy G. O. "Wyszkw", ma odej?? wieczorem do rejonu Pu?tuska. By?a to sprawa wr?cz nie do wiary, ?e 41 DP, podlegaj?ca SGO " Narew" by?a ?cigana bez jego wiedzy z najbardziej zagro?onego odcinka, w toku rozpocz?tego ju? przez nieprzyjaciela natarcia. Nale?y tu jednak doda?, ?e rozkaz podporz?dkowania 41 DP, SGO "Narew" wydany przez Naczelnego Wodza zosta? wr?czony szefowi sztabu dywizji mjr dypl. Jzefowi Bli?skiemu po tym jak gen. Kowalski dowdca G.O. "Wyszkw" zgodnie z rozkazem od Naczelnego Wodza kierowa? t? decyj? pod Pu?tusk8.

Zwrcono si? natychmiast do Naczelnego Dowdztwa o interwencj?, ale ??czno?? mo?na by?o nawi?za? dopiero o godzinie 18. Wwczas Naczelny Wdz wyja?ni?, ?e 41 DP nale?y do SGO "Narew" i ?e linia Narwi ma by? za wszelk? cen? utrzymana. Bezzw?ocznie wys?ano przez oficera rozkaz do 41 DP. Oko?o godziny 20-tej nawi?zano ??czno?? z t? dywizj? i przekazano jej tre?? wys?anego rozkazu. Podczas tej rozmowy dowdca SGO "Narew" autorytatywnie stwierdzi?, ?e 41 DP nie podlega ju? genera?owi Kowalskiemu na mocy rozkazu Naczelnego Wodza i otrzymuje zadanie obrony wschodniego brzegu Narwi. W odpowiedzi gen. Piekarski zameldowa?, ?e Niemcy sforsowali ju? Narew po obu stronach R?ana (o przekroczeniu Narwi przez l BK gen. Piekarski zosta? poinformowany o godzinie 20. Przeciwnatarcie pu?kownika Raganowicza jest ju? w toku na p?nocnym odcinku w rejonie m. Che?sty, a na przycz?ek niemiecki w Dzb?dzu b?dzie wkrtce zorganizowane.

Z meldunku genera?a Piekarskiego wywnioskowa?, ?e odmarsz pod Pu?tusk jest nieaktualny i musi by? jak najszybciej odwo?any. Z braku jednak?e ??czno?ci przewodowej nie tylko nie odmeldowa? si? u genera?a Kowalskiego, lecz co gorsze, nie mg? zapozna? pu?kownika Raganowicza ze zmian? zadania dla 41 DP. P?k Raganowicz nie wiedz?c o rozkazie Naczelnego Wodza obrony Narwi "za wszelk? cen?" wyda? rozkaz o wycofaniu si? 114 i 115 pp z przedmo?cia.

Genera? Piekarski zasugerowany zagro?eniem ze strony kawalerii niemieckiej, natychmiast po?pieszy? do dowdcy 116 pp podpu?kownika Mieczys?awa Chamerskiego, aby pokierowa? kontratakiem, ktry wypar? by j? za Narew. Okaza?o si? jednak, ?e pu?ku nie by?o ju? na miejscu, zgodnie bowiem z telefoniczn? zapowiedzi? odmaszerowa? pod Pu?tusk. Dowdca 116 pp zapowied? t? b??dnie zrozumia? jako rozkaz do odmarszu i przedwcze?nie wyruszy?. Trzeba by?o go wi?c zawraca? z drogi, co znacznie op?ni?o przeciwuderzenie na Kunin-Dzb?dz. Jednak?e akcja ta prowadzona przy ?wietle licznych po?arw, w?rd ostrza?w, podjazdw kawalerii nieprzyjacielskiej, w atmosferze panicznej ucieczki taborw 33 i 41 dywizji piechoty i jak si? wydaje bez wiary w zwyci?stwo zako?czy?a si? niepowodzeniem9.

Po dwudniowych niezwykle ci??kich walkach 41 DP w nocy z 6 na 7 wrze?nia odchodzi?a spod R?ana. Mimo znacznych strat zachowa?a zdolno?? bojow?. Tym bardziej, ?e na p?noc od R?ana w rejonie lasw Kamionka-Lipianka-Borowe-Cisk skoncentrowana by?a 33 Rezerwowa Dywizja Piechoty ze sk?adu SGO "Narew" pod rozkazami pu?kownika Tadeusza Zieleniewskiego, ktra mog?a wej?? w ka?dej chwili do dzia?a? w kierunku R?ana. Niestety, rwnie? p?k Zieleniewski zobowi?zany by? wspomnianym ju? rozkazem Naczelnego Dowdztwa z 5 wrze?nia do przegrupowania dywizji na p?noc od Wyszkowa. Nowy rozkaz wys?any przez M?ota-Fija?kowskiego maj?cy na celu zatrzymanie tj. dywizji i wsp?dzia?anie jej z 41 DP w rejonie R?ana dotar? do pu?kownika Zieleniewskiego dopiero nad ranem 7 wrze?nia10.

Odmarsz 33 Dp znad Narwi do nakazanego rejonu nast?pi? 6 wrze?nia o godzinie 22. Po osi?gni?ciu oko?o godziny 23 Goworowa p?k Zieleniewski podzieli? dywizj? na dwie kolumny marszowe, ktre od tej pory kontynuowa?y marsz po dwch odr?bnych trasach: 133 pu?k piechoty tras? przez Wlk? Brzezi?sk? - Brzezinko - W?sewo -Brudki - Przed?wit - Plewki na Pacyn? Star?, a 134 pu?k piechoty przez Ponikiew Ma?? - Pasieki na D?ugosiod?o. Gdy 134 pp z 33 DP zbli?a? si? od strony Goworowa do szosy r?a?skiej pod Ponikiew, jednocze?nie szos? t? od zachodu zbli?a?a si? kolumna 115 pp z 41 DP z?o?ona z taborw i artylerii 61 pu?ku artylerii lekkiej. W tym czasie patrole kawale?i niemieckiej urz?dzi?y zasadzk? w pobli?u wspomnianego skrzy?owania. Niemcy o?wietlili obydwie polskie kolumny przez podpalenie stogw s?omy i stod? w Ponikwi Du?ej i Grodzisku, a nast?pnie otworzyli ogie? z broni maszynowej. Zaskoczenie to da?o druzgoc?cy wynik. Piechota przypad?a do ziemi, natomiast tabory i artyleria pogna?y galopem szos? r?a?sk? ku wschodowi. Baterie 33 i 41 dywizji och?on??y najwcze?niej, ale pod ogniem niemieckiej zasadzki utraci?y wiele ludzi i koni, a nawet dzia?a.

Min??o oko?o godziny, zanim na skrzy?owaniu zdo?ano uporz?dkowa? pododdzia?y 134 pp. Oko?o godziny 2, dnia 7 wrze?nia przyby? tu p?k Raganowicz z 114 pp z 41 DP, ktry wsplnie z majorem Taeuszem Hordtem zorganizowa? natarcie na niemieckich kawalerzystw, wspieraj?c ich nad rzek? Orz. Po czym 134 pu?k piechoty kontynuowa? marsz na D?ugosiod?o.

Musia? tak?e stoczy? ci??kie walki odwrotowe 115 pp cofaj?c si? spod R?ana. Oko?o godziny 2, dnia7 wrze?nia l batalion pod dowdztwem majora Fansalaua natkn?? si? na zasadzk? spieszonych kawalerzystw niemieckich przed mostem na rzece Orz pod Czamowem. Na rozkaz pu?kownika Rzedzickiego batalion ruszy? do ataku na bagnety i po krtkiej lecz zdecydowanej walce opanowa? most, otwieraj?c sobie drog? przez Pasieki na Gry. Podczas tego starcia ranny zosta? p?k Rzedzicki. Jednocze?nie 2 batalion pod dowdztwem majora Miki wykona? po?cig za wycofuj?cym si? nieprzyjacielem wzd?u? wschodniego brzegu Orz w kierunku Kunina. Jednak?e zosta? on zaatakowany przez pododdzia?y niemieckiej 12 DP, ktre po?pieszy?y na pomoc kawalerzystom. Zaci?ty bj trwa? oko?o dwch godzin. Batalion zagro?ony okr??eniem wycofa? si? w stron? m. Gry.

O ?wicie 7 wrze?nia rozproszone i zdezorganizowane oddzia?y 33 i 34 DP znalaz?y si? na olbrzymiej przestrzeni Puszczy Bia?ej, bra? po piaszczystych drogach w kierunku Wyszkowa11.

Marsza?ek Rydz-?mig?y by? zaskoczony szybko?ci? dzia?a? armii Kiichlera, ale odkrywszy wreszcie jego zamiary nie znaj?c rozmiarw kl?ski, mia? nadziej? na przywrcenie zdolno?ci obronnej nad Narwi?. Wyrzuci? za rzek? nieprzyjaciela mia?a SGO "Narew" genera?a M?ota-Fija?kowskiego. Jednak?e genera? nie uzyska? ??czno?ci z 33 DP, ani z 41 DP. Wobec tego po przekazaniu dowdztwa grupy genera?owi Kmicicowi-Skrzy?skiemu wyruszy? z oficerem swego sztabu kapitanem dyplomowanym F. Hermanem na poszukiwanie jednostek tj. 33 i 41 DP12.

Ale w tym czasie wyszed? oglny rozkaz Naczelnego Dowdztwa o odwrocie wszystkich si? na now? lini? obronn? wzd?u? Bugu - Wis?y - Sanu.

Cofaj?c si? do prze?y? dowdcw i ?o?nierzy, ktrzy musieli odchodzi? z zajmowanych pozycji, nie b?d?c pobitymi przez nieprzyjaciela. Chc?c skomentowa? po cz??ci rozkazy dowdcw wielkich jednostek, s?usznym wydaje si? odwo?anie raz jeszcze do opisu bezpo?redniego uczestnika tych walk i jednocze?nie literackiego dokumentu, ktry tak relacjonowa? prze?ycia swoich kolegw, obro?cw R?ana:
Pu?kownik siedzia? zgaszony [chodzi tu o pu?kownika Czes?awa Rzedzickiego] - Oni powariowali (.....) Wczoraj nakazali nam odwrt -mrucza? - cho? mogli?my dalej broni? w przeprawie (.....) - Dzi? rano rozkaz - "Trzymajcie za -wszelk? cen?!" - A teraz znw pop?dzaj?. -"Rzuci? wszystko i wycofa? si?..." Chc? mnie zupe?nie pogr??y?, jak?e ja b?d? wygl?da? (.....) Ob??d, kompletny ob??d! (.....) -Na szcz??cie nie u nas - tryumfowa? major - tylko w sztabie dywizji (.....) Albo jeszcze wy?ej dostali kr??ka (.....) i dalej: Powoli ?ci?ga?y gromadki ?o?nierzy, zbierali si? w dymnym mroku przesieki. Parowa? z nich nieostyg?y trud ca?odziennej walki. Ranni opierali si? na karabinach, chrapliwie ?ebrali pi?. Ciasno sta?y wozy taborowe, szstki w zaprz??onych dzia?ach t?uk?y g?ucho kopytami. Kolumna milcza?a. Gniewnie zaciskano z?by, pomimo zaciek?ego oporu, ktry tyle ofiar kosztowa?, zostali pokonam. Hitlerowcy sforsowali Narew13.

 

Dodaj komentarz


Kod antysapmowy
Odśwież